Reklama

List do młodych wyborców

List do młodych wyborców

18.05.2015
Czyta się kilka minut
Wasz głos nie jest szczeniacki ani głupi. Idea, by „zmienić kraj” poprzez zmianę jego elit, wydaje się zupełnie zasadna. Tyle że nie zrobią tego politycy, na których głosowaliście.
Paweł Kukiz podczas spotkania z wyborcami, Uniwersytet Rzeszowski, 27 kwietnia 2015 r. Fot. Patryk Ogorzałek / AGENCJA GAZETA
W

Wy (borcy Kukiza i Korwina), jak wskazują badania, jesteście często ludźmi młodymi, nieraz nawet niepamiętającymi czasów niewoli. Ci, których przeraziliście swoimi decyzjami wyborczymi, chętnie Wam to wypominają. Czekają Was tygodnie, a może miesiące sztorcowania ze strony zezłoszczonych Waszym brakiem pamięci o ich zasługach. Będziecie słyszeć ze strony niezależnych światłych intelektualistów (lub powierzchownych i zawsze płynących z prądem pieczeniarzy, umiejętnie grających rolę światłych intelektualistów), że daliście wyraz niewdzięczności, ogłupienia i zachłyśnięcia się idiotyzmami. Nie dałbym głowy za to, że nie padnie pod Waszym adresem pojęcie „bydło”. Będziecie więc słyszeć od wnikliwych publicystów (a jeszcze częściej zakontraktowanych pałkarzy, którym koledzy po fachu starają się wyrobić opinię wnikliwych), że jesteście smarkami i nowym wcieleniem homo...

7026

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Panie Janie, gratuluję! To najlepsza analiza społeczno-polityczna jaką czytałem od lat. Bez znieczulenia dla "onych" i dla nas samych. Obawiam się jednak, że dla ogółu zbyt prawdziwa. A my nie lubimy prawdy, co pokazała ostatnia kampania. Jak my lubimy, aby nas mamić obietnicami, choćby gruszek na wierzbie. I jak my lubimy słyszeć, że wszystkiemu winni są tylko "oni", natomiast my i "nasi" są święci.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]