Reklama

Ładowanie...

Lęk przed zamknięciem

11.05.2010
Czyta się kilka minut
Michał Głowiński: Latami zachowywałem się tak, jakby sfera życia osobistego w ogóle dla mnie nie istniała. Nie miałem tej pewności siebie, aby przyjąć samego siebie takim, jakim jestem, i trwać w przekonaniu, że nikt nie ma prawa mną pogardzać. Rozmawiała Katarzyna Kubisiowska
Michał Głowiński / fot. Grażyna Makara
K

Katarzyna Kubisiowska: Korzysta Pan z metra? Z centrum Warszawy dojechałam nim prawie pod Pański dom.

Michał Głowiński: Klaustrofobia mi na to nie pozwala, żałuję, bo to by mi ułatwiło życie. Jeśli wyruszam do śródmieścia, metrem byłbym tam błyskawicznie, a tak, muszę się tłuc tramwajami. Na moje szczęście nie zostały zlikwidowane.

W"Klamce", opowiadaniu z tomu "Historia jednej topoli", opisuje Pan sytuację, kiedy został Pan zamknięty z kolegami w szkolnej klasie.

W kolegach ta sytuacja wzbudziła radość, we mnie paniczny lęk. Oni byli radzi, że nie odbędą się lekcje właśnie ze względu na zepsutą klamkę; z jej powodu nauczyciel nie mógł wejść do klasy. A mnie w tym samym czasie oblewały to zimne, to gorące poty. Trząsłem się ze strachu. Nie znałem wtedy jeszcze słowa "klaustrofobia...

20055

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]