Reklama

Gombrowicz źle widziany

Gombrowicz źle widziany

18.07.2007
Czyta się kilka minut
Witold Gombrowicz nie miał stryjów w KPP, żadna z jego licznych ciotek nie była ciotką rewolucji, dziadek nie należał do SDKPiL; cały okres wojenny i powojenny spędził na emigracji, wydawało się, że jest czysty jak łza pięcioletniego dziecka. Cóż zatem zdecydowało o tym, że pisarz został potępiony?.
Rys. MIROSŁAW OWCZAREK
1

1.

Pamiętam rozmowę z połowy lat 80. z pewnym moim znajomym o przekonaniach skrajnych, reprezentującym tak zwaną narodową prawicę. Poglądy jego były mi zdecydowanie obce, mogłem jednak je zrozumieć, jedno tylko wydało mi się niepojęte: jego stosunek do Gom­browicza. Wyrażał się o nim z pogardą jako o szkodniku, ośmieszającym Polskę w świecie, jego międzynarodowy sukces nie stanowił wielkiego osiągnięcia rodzimej kultury, był w istocie wynikiem spisku sił nieprzyjaznych naszej ojczyźnie, które z premedytacją lansują tego błazna, w istocie wroga wszystkiego, co polskie. Rozmowa toczyła się w czasie, gdy dzieła Gombrowicza wciąż były w Polsce Ludowej prawie niedostępne, czytano je w egzemplarzach z trudem docierających z Paryża bądź dzięki publikacjom drugiego obiegu. Fascynacja jego twórczością stanowiła w tym czasie jeden z objawów nonkonformizmu. Dla mojego...

12949

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]