Łatwo nie będzie

Obyło się bez sensacji. Zaprzysiężenie nowego rządu przebiegło bez spięć, choć dziennikarze wypatrzyli, że prezydent Lech Kaczyński wręczając nominacje nie uśmiechnął się do dwóch kontestowanych przez siebie ministrów - Radka Sikorskiego i Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Jarosław Kaczyński wyjechał wprawdzie w nieznanym kierunku, pozostawiając następcy jedynie trzyzdaniowy list, i Donalda Tuska witał w kancelarii premiera niezastąpiony Przemysław Gosiewski, a kilku byłych ministrów - w tym Anna Fotyga i Zbigniew Ziobro - także nie uczestniczyło w przekazaniu władzy, w sumie jednak mogło być gorzej. Nowej ekipie można z kolei wybaczyć populistyczny gest, jakim był przejazd z Sejmu do Pałacu Prezydenckiego i z Pałacu do URM-u autobusem - remont Krakowskiego Przedmieścia sprawia, że kilkanaście limuzyn miałoby kłopot z dotarciem na czas.
Czyta się kilka minut

Natura jednak, podobnie jak media, nie znosi próżni - więc równocześnie z zaprzysiężeniem wybuchła sprawa nagłego przewiezienia archiwów Wojskowych Służb Informacyjnych (chodzi o papiery znajdujące się w gestii komisji weryfikacyjnej WSI, kierowanej obecnie przez byłego premiera Jana Olszewskiego) z budynków Ministerstwa Obrony Narodowej do siedziby podległego prezydentowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Oglądaliśmy w telewizji dosyć mętne wypowiedzi osób odpowiedzialnych za tę operację (mówiły głównie o "umowie użyczenia lokalu"), a także nowej rzeczniczki BBN, która nerwowo chichocząc opowiadała o jakichś workach o nieznanej zawartości...

Cóż, łatwo nie będzie. Nie tylko dlatego, że oczekiwania społeczne wobec nowego rządu są dość wygórowane. Koabitacja - Francuzi ukuli ten termin, by opisać współistnienie prezydenta i premiera wywodzących się z przeciwstawnych obozów politycznych - w wersji polskiej nie zapowiada się zbyt harmonijnie. Czy jednak mogliśmy się spodziewać czego innego?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 47/2007