Książka tygodnia: „Nasi przodkowie” Calvina

Lektura Calvina to czysta przyjemność.
Czyta się kilka minut

Nie byłem dobry we wspinaniu się na drzewa, ale i tak jednym z moich młodzieńczych bohaterów został Cosimo Piovasco di Rondò. Człowiek, który z błahego pozornie powodu (odmowa zjedzenia przyrządzonych przez jego potworną siostrę Battistę ślimaków) 15 czerwca 1767 roku wchodzi na drzewo, by już do śmierci nie zejść na ziemię i w koronach drzew przeżyć całą burzliwą epokę, włącznie ze spotkaniem z Napoleonem. W tej stylizowanej na oświeceniową powiastkę historii porwała mnie pochwała wolności, na której ołtarzu Cosimo składa właściwie wszystko, ale też obraz epoki, choć nie umiałem odczytać wszystkich gier intertekstualnych. Dziś wzrusza mnie obecna w finale nostalgiczno-ekologiczna nuta.

„Baron drzewołaz”, wedle daty powstania druga część pisanej przez lata (1952, 1957, 1959) trylogii Calvina, pozostała do dziś moją ulubioną. Nie mówiąc już o „Opowieściach kosmikomicznych” i „Jeżeli zimową nocą podróżny” – ale to zupełnie inna historia. Bo Italo Calvino (1923-1985), zaczynający książką o partyzantce („Ścieżka pajęczych gniazd”) jest pośród wielkich prozaików powojennej doby jednym z najśmielszych eksperymentatorów, żonglującym gatunkami i szukającym nowych dróg, jak jego koledzy z francuskiej grupy OuLiPo (Warsztatu Literatury Potencjalnej), której był gościem honorowym. A więc literatura, matematyka, a także astronomia i uczynienie powieściowymi postaciami bytów nieczłowieczych. I spora dawka humoru.

Wróćmy jednak do „Naszych przodków”. Wicehrabia Medardo di Terralba, uczestnik jednej z niezliczonych siedemnastowiecznych wojen, zostaje przepołowiony przez kulę armatnią i do domu wraca jedynie jego zła, wręcz zbrodnicza połowa. Dobra połowa także ocalała, ale czyste dobro okazuje się równie kłopotliwe; dopiero ich ponowne połączenie pozwala przywrócić równowagę. Z kolei Agilulf, rycerz z czasów Karola Wielkiego, jest – jak pisze Joanna Ugniewska – „uosobieniem geometrycznego rozumu”; to „czysta świadomość, gardząca światem, nienawidząca przypadku”. Te fantastyczne przypowieści zawierają więc czytelne przestrogi – i jak znakomicie są napisane! Lektura Calvina to czysta przyjemność, co w przypadku eksperymentatorów nie takie częste…  

Italo Calvino NASI PRZODKOWIE. WICEHRABIA PRZEPOŁOWIONY. BARON DRZEWOŁAZ, RYCERZ NIEISTNIEJĄCY, przeł. Barbara Sieroszewska. Przekład przejrzała i napisała posłowie Katarzyna Skórska. Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2024, ss. 600.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 24/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Czytajcie Calvina!