Reklama

Prowincjał upomina redaktora seniora

Prowincjał upomina redaktora seniora

09.11.2017
Czyta się kilka minut
Ks. Adam Boniecki został upomniany przez przełożonego Prowincji Polskiej Zgromadzenia Księży Marianów, donosi komunikat umieszczony na stronie Zgromadzenia.
P

Prowincjał uczynił to, jak czytamy, „wzywając raz jeszcze do bezwzględnego zachowania przewidzianych przez prawo norm regulujących udział i zaangażowanie duchownych w świecie mediów”. Z wytłuszczeń w przytoczonych w tym tekście normach wydanych przez Konferencję Episkopatu Polski o udziale duchownych w mediach możemy się domyślać, że rzekomo ks. Adam Boniecki rozminął się z „roztropnością i odpowiedzialnością za wypowiedziane słowo, troską o umiłowanie prawdy i owocny przekaz ewangelicznego orędzia”. Jakoby zapomniał też, iż: „wypowiadając się w sprawach nauki katolickiej lub obyczajów, duchowni i zakonnicy winni pamiętać, że są powołani do głoszenia nauki Chrystusa, a nie własnych opinii. Dlatego zobowiązani są do wiernego przekazu katolickiej nauki, zgodnie z doktryną głoszoną przez Urząd Nauczycielski Kościoła”.

Niestety, podobnie jak w wydanym sześć lat temu przez poprzedniego prowincjała zakazie występowania w mediach dla naszego redaktora seniora, tak i w przypadku tego napomnienia brakuje konkretnych zarzutów. Trudno nam więc odgadnąć, co w ciągu czterech miesięcy obecności naszego redaktora seniora w innych niż „Tygodnik Powszechny” mediach tak zgorszyło prowincjała Księży Marianów. Nie znaleźliśmy tam niczego, czego nie powiedziałby wcześniej i co mówi wciąż na naszych łamach, rzecz jasna zgodnie z Ewangelią. Zapraszamy do uważnej lektury.

Redakcja „Tygodnika Powszechnego”

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Mają oczy a nie widzą, mają uszy a nie słyszą ...

Cóż to za hipokryzja. Dlaczego nikt nie napomina sekciarza z Torunia ani arcynajwielebniejszych z ust których częstokroć płyną głupoty nie do wytrzymania i nie do wysłuchania? Chociażby ostatnie wypowiedzi naczelnego z Krakowa na temat Aushwitz? Czytać i słuchać hatko, że zacytuję klasyka.

Jak nie lubią ks. Bonieckiego za prawdę ,

Dobre. Mocne.

Bo albo ta "osoba duchowna" nie rozumie istoty Kościoła katolickiego, albo jest on podatny na zewnętrzne naciski w ramach kryptycznej "polityki Koścoła" prowadzonej przez jakąś koterię hierarchów

Tylko tak dalej hierarchowie, a znakomicie przyspieszy proces kurczenia się ilości wiernych.

Wypowiedzi Ks. Bonieckiego są tak wyważone i rozsądne, że aż bolą tych którzy zachowują się niezgodnie z zasadami zdrowego rozsądku i wiary.

Napisalam na Gosciu Niedzielnym komentarz, ze moj bezdomny chce zamarznac protestujac wobec "pomocy" smieci z "Dziela Ojca Pio". I ze na jedzenie dla bezdomnych nie ma a na limuzyny, wczasy i luksusy dla duszpasterzy bezdomnych jest. Redakcja Goscia komentarze usunela.

Bardzo dobra reakcja na zgorszenie i dzielenie wiernych przez ks. Bonieckiego. Teraz jeszcze podobne upomnienie dla ks. Rydzyka i tych dwóch na jakiś czas do kozy. Na grochu też może niech poklęczą, bo chyba nie zwyczajni, a w tym zawodzie wypadłoby od czasu do czasu paść na kolana... i poprosić o dar mądrości, rozeznania, roztropności i umiaru. Obu się przyda jak znalazł.

Zwracam się z prośbą o podanie przykładów działań ks. Bonieckiego o których Szanowny Pan wspomniał w swoim wpisie. Tylko poproszę o konkretne wypowiedzi, z datami i źródłem z którego Pan czerpie. Bo takie międlenie dla międlenia,aby tylko coś napisać, bez konkretów, jest irytujące. Ta druga postać mnie nie interesuje, nadto przykładów mamy na co dzień.

że nie rozmawia z ks. Sową i przyjaciółmi (zbieżność przypadkowa) ale wyraża poglądy w przestrzeni publicznej. Poglądy porzucić trudno. Może czas porzucić zakon. (patrz post z 10.11 godz. 19.45)

Dlaczego ukrywa się ktoś (pan? pani?) pod dumnym określeniem "szarego człowieka"? Ja wierzę w szarego człowieka, ufając, że jest obdarzony pewną mądrością. Autor(ka?) komentarza, natomiast zdaje się nie posiadać wystarczającej mądrości, by odróżnić prawdę i otwartość, płynącą z przekazów ks. Adama, od przekazów popularnego w pewnych kręgach "ojca dyrektora", moim zdaniem nie wolnych od wstecznictwa i hipokryzji. Jeśli obydwaj są skrajnościami w obrębie kk, to żadną miarą nie można pomiędzy tymi dwoma osobami, ich osobowościami, stawiać znaku równości. Gdybym miał kompetencje do orzekania, to orzekłbym, że spośród nich, ks. Adam jest szczególnie wiernym nauce Mistrza z Nazaretu.

Co powiedziałby sam Mistrz na czyn Piotra S?

co swe własne życie oddał za nas wszystkich?... A jak Szanowny Pan myśli? ma wątpliwości?

niewinnie skazanym a samobójcą? Posądzałem cię o matołectwo, ale nie sądziłem że jesteś poniżej 50 IQ. Wiesz jaką ma nazwę ten przedział?

Vespa mandarinia, uśmiechajmy się i przytakujmy, nie wypadając z roli - eddiepolo ma rację... ja jestem za głupi na dyskusję z takimi uczonymi argumentami. Przed taką "mądrością", zgodnie z powiedzeniem, należy ustąpić. Eddiepolo, już nic nie odpisuj - bo i tak masz rację.

...

to proste było, zwłaszcza po Sz. P. idiotycznej reinterpretacji ofiary na Krzyżu

co powiedziałby Mistrz o czynie Piotra S?

Nie mam pojęcia, co Jezus powiedziałby. Ani co Budda. Wiem, co wokół mówią tu i teraz. I widzę, jak już dziś jednych sumienia ta śmierć uwiera aż do nienawistnego bełkotu, drugich jednoczy i oczy im otwiera na inne widzenie świata. Potrafię sobie wyobrazić, że pochyliłby się nad nim, przytulił z miłością. Wiem za to dobrze, jak interpretuje teologia Jego DOBROWOLNĄ śmierć na Krzyżu. Jako złożenie siebie w ofierze za wszystkich ludzi. I oba te wydarzenia już na zawsze będą miały wspólny mianownik, czy się to komuś podoba czy nie.

Jezusa mógłby powiedzieć: Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. >>>> Dalsza dyskusja nie ma sensu. Zróbcie sobie "cielca" z ks. Adama i dalej gloryfikujcie samobójców. Degrengolada.

Myślę, że Jezus by się wstydził za takiego jak Sz. P.rzecznika prasowego. I nie tylko z formy jego wypowiedzi, aroganckiej i bezczelnej. Jeszcze Sz. P. by w pewnym sensie usprawiedliwiało, gdyby był 'ksionc' - o tak, wielu z nich podobnie 'do nosa padze', jak mówią u nas na Śląsku Cieszyńskim.

na tym forum nie spotkałem. Ciesz się, że możesz się przejrzeć.

Pochyliłby się nad nim tak samo jak zrobił to Ks. Boniecki.

W trzeciej zwrotce śpiewa się: "Idziemy w skwarze dnia i w szarym pyle dróg, a On nas uczy kochać i przebaczać. I z celnikami siąść, zapomnieć, kto to wróg, pochylać się nad tymi, którzy płaczą. Mój Mistrzu... Itd. >>>>> Pochylać można się nad tymi, którzy płaczą.

Przeczytaj sobie synonimy do określenia "pochylić się nad czymś"

Zenująca postawa tego przełożonego x.Adama.Może by się zajął wypowiedziami Rydzyka, choć zapewne sprytnie odpowie,że to działka Redemptorystów.No więc prowincjale Redemptorystów- do dzieła!! Trzeba dużo silnej woli, by się nie załamać patrząc na tzw polski Kościół

jak najbardziej na rzeczy - choć fraza z 'żenującą postawą' uważam, iż sama w sobie jest żenująca

Przykro to powiedzieć ale chyba najbardziej przychylne opinie zbiera ksiądz Boniecki ostatnio ze strony antyklerykałów i wrogów Kościoła. Zresztą to działa w obie strony. Ksiądz Boniecki podobnie jak ojciec Oszajca obficie cytują mędrców z Wyborczej a za wzór stawiają liberalnych-proaborcyjnych polityków ( mam wrażenie, że ulubieńcem Tygodnika jest premier Kanady ). Ksiądz Boniecki wciąż jeszcze potrafi mówić do rzeczy, mądrze i rozsądnie i nawet jeśli jego język coraz bardziej przypomina ten słyszany na salonach ( cierpienie po dojściu PiS do władzy ) to i tak publiczne upominanie księdza redaktora jest nie na miejscu ( przyjacielska rozmowa z przełożonym Zgromadzenia wskazana jak najbardziej ).

Tyle niepotrzebnych słów i oceniania,które niczemu dobremu nie służą. Ksiądz A.Boniecki, to zahartowany w "bojach" o wiarę - Rycerz, więc z Bożą pomocą (a naszą za Nim modlitwą) wyjdzie z tego "starcia" bez szwanku. Ja na takie ataki odpowiadam, ze spokojem (św.U.Ledóchowską) - "Moją polityką jest Miłość". Wszelkiego dobra Księże Adamie.S

właściwie to nic się nie stało a.........judasze biegną ze swymi pocałunkami...

jeśli jest Pan/Pani katolikiem to warto jeszcze raz rozważyć Słowo Boże z niedzieli 5.11.2017 r.

Drogi i Szanowny Księże, Jestem całym sercem z Księdzem, proszę nie przejmować się cenzorami ...

Czytujemy czasami francuskich dziennikarzy, którzy piszą wprost w naszych gazetach, że zazdroszczą polskim dziennikarzom, iż mogą swobodnie wyrażać swoje opinie w mediach bez ryzyka, że zostaną za to ukarani. Jeśli myślisz, że krytykowanie w Polsce Kaczyńskiego jest przejawem odwagi to się bardzo mylisz. Co drugi dziennikarz to robi. Jak wiadomo prawdziwy bohater to rzadkie zwierzę w przyrodzie ( jakiś niewielki promil ). Prowincjał zrobił to co chyba musiał zrobić - zareagował na próbę uczynienia z samobójcy bohatera, ponieważ Ewangelia takiej postawy nie pochwala.

Księża pokroju ks. Bonieckiego dają jeszcze nadzieję na katolicyzm bez nacjonalizmu. Oby było ich jak najwięcej.

A ja dziękuję za Księdza Wytrwałość i Odwagę w miłosiernym wcielaniu Ewangelii w życiu ..Dziękuję za Odwagę dzielenia się własnymi poglądami na ważne społecznie sprawy bieżące Polski przez pryzmat najczystszej Ewangelii,wbrew manipulacjom rządzących i pewnej części kościoła katolickiego.Ja i moja rodzina także myślimy ,że w tym czasie dla nas zadanym nie możemy się bać wypowiadać tego , co podpowiada nam chrześcijańskie serce i stawać w obronie przerażonych łamaniem praw konstytucyjnych i wykluczaniem "innych",tzw "gorszego sortu".Dziękuję ,że Ksiądz obnaża faryzejskie postawy.W szumie zmasowanej propagandy szary człowiek może się zagubić.Autorytety są za mało słyszalne,o czym ostatnio wspomniał Biskup Pieronek.Dlatego tak ważny jest Księdza spokojny i wyważony Głos.Zarzuty prowincjała są bezpodstawne ,bo nikt uczciwy nie może zarzucić Księdzu wypowiedzi sprzecznej z nauczaniem Kościoła Powszechnego (nie myślę tu o kościele toruńskim) Wdzięcznym sercem i modlitwą trwamy z Księdzem w serdecznej przyjaźni. Ksiądz tu w Polsce,podobnie jak nasz Papież Franciszek umożliwia nam wciąż kochać nasz Kościół i się nie załamywać.

łamanie praw konstytucyjnychchch. Panie Boże widzisz to i nie grzmisz. Posłuchaj tych biednych katolików tak bardzo wrażliwych na zło czynione ojczyźnie przez niedobrego prezesa. Żeby mu choć kot zdechł.

Rozumiem, iż Szanowny należy do tych dla których słowo "Konstytucja" niczego nie przypomina. No cóż gratuluję samopoczucia. Czy "Konstytucja Narodowa" (bo jestem pewien, że takowej się doczekamy) będzie stanowiła dla Szanownego jakąś wartość? Czy także będzie obiektem drwin? I może poproszę o definicję katolika w Pańskim odczuciu. Bo tym określeniem także żąglujesz Pan dowolnie.

Z braku argumentów powtarzasz pan jak mantrę: Konstytucja, Konstytucja...... Gdyby PO dwa lata temu w maju posłuchało próśb prezydenta Dudy aby nie majstrować przy Konstytucji to sprawy by nie było. PO zrobiło prezydentowi wbrew ( i dalej tak robi ) bo dzięki temu zdobyło przyczółek do walki z PiS wśród zagubionych i zdezorientowanych. A poza tym Holendrzy jakoś sobie radzą bez Trybunału a Brytyjczycy to nawet radzą sobie bez Konstytucji. Poszukaj pan wreszcie jakiegoś innego argumentu na tych okropnych pisiorów.

Mikołaj Pietrzak: co oznacza "Bóg, honor i ojczyzna", gdy w praktyce brakuje równości, wolności i braterstwa? http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/mikolaj-pietrzak-co-oznacza-bog-honor-i-ojczyzna-gdy-w-praktyce-brakuje-rownosci/2gtgs8b

Gdyby facet na najwyższym stanowisku nie rozpoczął swej działalności od zdeptania Ustawy Zasadniczej (widzę, że słowo Konstytucja działa na Szanownego jak płachta na byka), nie musiałby teraz udawać, że tak strasznie go interesują losy sądownictwa. Co do powtarzania przeze mnie Konstytucja, tak powtarzam, bo to dla mnie jedna z najważniejszych wartości. I nie licytujmy się kto zaczął ją psuć bo to do niczego nie prowadzi. Każde mastrowanie przy niej jest naganne.

Ale Porsche nie widza problemu, obłuda i hipokryzja ...

"W związku z zaistniałą sytuacją, dotyczącą mojego samochodu, podjąłem decyzję o jego sprzedaży i przeznaczeniu uzyskanych w ten sposób środków na pomoc ubogim, do rozdysponowania przez Caritas Archidiecezji Krakowskiej. Jeśli ktoś poczuł się zgorszony, bardzo przepraszam" - napisał ks. proboszcz Wiesław Maciaszek z Kasiny Wielkiej. Ks. Boniecki ma więc pozytywne przykłady, że można błądzić, ale zrozumieć swój błąd, przeprosić i iść dalej w prawdzie... Bo "Błądzenie jest rzeczą ludzką, ale dobrowolne trwanie w błędzie jest rzeczą diabelską." Augustyn z Hippony Odwagi!

Nadal piszesz Pan, aby pisać, zaistnieć? Prosiłem już raz o konkrety. Gdzie są zarzuty do ks Bonieckiego? Po co Pan zajmujesz przestrzeń na forum, jeśli nie dajesz Pan rady się określić. Skończ Pan z trollowaniem. Albo spręż się Pan i sporządź zarzuty konkretne. No chyba , że przekaz dnia nie podał. No to jest problem.

Naruszenie Norm KEP, 8 i 9.

księżą dostać po łbie od biskupa za lepszą od niego samego brykę i odszczekać pokornie

Już dawno postulowałem, żeby redakcja TP stała się gremium kierującym Kościołem. To by tak wiele uprościło!... Wszystkim żyłoby się bezstresowo, na świecie wreszcie zapanowałby ład i pokój, wszyscy wreszcie wiedzieliby co mają robić, jak myśleć - zaczynając od papieża. Czy doczekam tych szczęśliwych dni?...

Nad Papieżem czuwa red. T. Nadpapież tłumaczący co też Papież myślał wypowiadając swe nauki. Chociaż, faktycznie , ostatnio mniej go jakoś, widać TV Republika czas zajmuje.

Jestem bardzo wdzięczny Ks. A. Bonieckiemu za wszystko, co do tej pory zrobił dla wiary, Kościoła i Polski. Czytam Jego felietony od momentu, gdy zaczęły się ukazywać na łamach "TP", przeczytałem też Jego książki. Nie mam wątpliwości, że jest wiernym uczniem Chrystusa. Do tego jest teraz w tym wieku, że na całą naszą rzeczywistość patrzy sub specie aeternitatis, dlatego Jego słowa nabierają szczególnej mocy i powinno się je czytać i skupiać na nich szczególną uwagę. Nie przesadzę, gdy powiem, że sapiencjalne myśli, które nam przekazuje Ks. Adam są bezcenne i powinni z nich korzystać zarówno duchowni, jak i wierzący, agnostycy i niewierzący. Postawa Prowincjała świadczy tylko o tym, że nie wie, czym naprawdę jest naśladowanie Chrystusa.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]