Kryzys Atlantycki

Raport „Tygodnika”
Czyta się kilka minut
Protest przeciw NSA we Frankfurcie nad Menem. Hasło „Yes we scan” (Tak, inwigilujemy) to ironiczne nawiązanie do hasła wyborczego Obamy „Yes we can” (Tak, możemy). 27 lipca 2013 r. / Fot. David von Blohn / CORBIS
Protest przeciw NSA we Frankfurcie nad Menem. Hasło „Yes we scan” (Tak, inwigilujemy) to ironiczne nawiązanie do hasła wyborczego Obamy „Yes we can” (Tak, możemy). 27 lipca 2013 r. / Fot. David von Blohn / CORBIS

Niby to nic nowego. O tym, że Amerykanie szpiegują nie tylko wrogów, ale też przyjaciół, a przyjaciele nie pozostają dłużni – jednym słowem, że praktyka szpiegowania trwa w najlepsze także w zachodniej „rodzinie” – mówiono już dawno temu. Dlaczego więc ujawnienie, iż wywiad USA podsłuchiwał przyjaciół, wywołuje dziś polityczny kryzys? Przyczyn jest kilka. Rewolucja technologiczna (internet, komórki) otworzyła nowe możliwości inwigilacji, celowej i masowej. Setki milionów rozmów, które agencja NSA rejestruje w Europie, to skala kiedyś niewyobrażalna. W „rodzinie” zdolni są do tego (technicznie) tylko Amerykanie, a oni utracili miarę. I rzecz druga: ujawnienie, że NSA podsłuchiwała Angelę Merkel, nie zostawia tej ostatniej pola manewru wobec swych obywateli. Ten, kto wymyślił, by ją podsłuchiwać, zasłużył na miano głupca dekady: to największy możliwy afront, a wątpliwe, by korzyści były współmierne do obecnych szkód. Inną sprawą jest, jaką masę informacji wyniósł z NSA jeden człowiek, Edward Snowden; technika okazuje się tu bronią obosieczną.

Jak komentuje się to w różnych krajach, jakie będą skutki? O tym opowiada nasz raport.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 45/2013