Reklama

Krwawe honoraria Zachara Prilepina

Krwawe honoraria Zachara Prilepina

27.02.2017
Czyta się kilka minut
Zachar Prilepin, znany rosyjski prozaik ogłosił, iż tworzy własny batalion w składzie sił zbrojnych „Donieckiej Republiki Ludowej” (parapaństwa na wschodniej Ukrainie, pod kontrolą Rosji) i osobiście uczestniczy w walce z Ukraińcami.
Zachar Prilepin. fot: Komsomolskaja Prawda. źródło: http://s14.stc.all.kpcdn.net/share/i/4/1245256/wx1080.jpg
Z

Zachar Prilepin, znany rosyjski prozaik, którego książki ukazują się także poza Rosją, nie otrzyma już tantiem od sprzedaży swych dzieł w Niemczech. Agent literacki Thomas Wiedling, reprezentujący go w RFN poinformował, że wypowiedział mu współpracę. Wprawdzie umowy, w oparciu o które książki Prilepina wydano po niemiecku, są w mocy, ale Wiedling ogłosił, że „z powodów moralnych” wpływy z nich będzie odtąd przekazywać na rzecz Amnesty International. Swoją decyzję uzasadnia tym, że Prilepin ogłosił, iż tworzy własny batalion w składzie sił zbrojnych „Donieckiej Republiki Ludowej” (parapaństwa na wschodniej Ukrainie, pod kontrolą Rosji) i osobiście uczestniczy w walce z Ukraińcami. Pripelpin nie dostanie „krwawych honorariów” – komentuje sprawę dziennik „Frankfurter Allgemeine”, który o niej napisał.

41-letni Prilepin jest jednym z najbardziej znanych rosyjskich prozaików. „Uważany jest za głos całego pokolenia” – pisze dziś rosyjski portal RT. Autor ponad tuzina powieści, opisywał w nich m.in. wojnę rosyjsko-czeczeńską, w której uczestniczył w latach 1996-99 jako oficer jednostki milicyjnej OMON. Jego poglądy to mieszanka rosyjskiego szowinizmu i nostalgii za Związkiem Sowieckim. Kiedyś krytyk Putina (z pozycji nacjonalistyczno-neobolszewickich), dziś jest jego fanem. Wystąpił w filmie „Krym. Powrót do macierzy”, który rosyjska telewizja pokazała w pierwszą rocznicę aneksji. Prilepin uważa, że Ukraina nie jest niepodległym państwem, lecz odłączoną prowincją, którą należy odzyskać. „Naszym celem jest Kijów” – mówił w wywiadzie dla rosyjskiego dziennika „Komsomolska Prawda”.

Dodajmy, że Prilepin już wcześniej był aktywny w okupowanym Donbasie. I to nie tylko jako celebryta, w swych wystąpieniach popierający rosyjską agresję. Był też doradcą Aleksandra Zacharczenki, przywódcy „Donieckiej Republiki Ludowej” i otrzymał stopień majora armii „DRL”. „Komsomolska Prawda” cytuje teraz Prilepina, który twierdzi, że od jesieni 2016 r. jest zastępcą dowódcy rosyjskiego batalionu w Donbasie.

Kilka tygodni wcześniej pisarz zaprezentował nową książkę: nosi tytuł „Pluton” i opowiada o rosyjskich pisarzach z XIX w., którzy „mogli utrzymać w ręce nie tylko pióro, ale też broń” – tak cytuje autora jeden z rosyjskich portali, dodając, że Prilepin chce wpisać się w tę tradycję.

Zapowiedź pisarza o tworzeniu własnego oddziału stała się jedną z głównych wiadomości w rosyjskich mediach. Pisano, że „charyzmatyczny Prilepin” chce pomóc Rosjanom z Donbasu „w ich walce o serca”, a jego wystąpienie ma dodać im otuchy w chwili, gdy ostatnio zginęło (w niejasnych okolicznościach) kilku dowódców będących twarzami rosyjskiego Donbasu, jak „Motorola” i „Giwi” [patrz „TP” nr 8/2016 – red.].

Przekłady książek Prilepina ukazywały się także w Polsce, nakładem Wydawnictwa Czarne i Wydawnictwa Poznańskiego.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

Podobne teksty

Wojciech Pięciak / CENSOR.NET, AFP, TASS
Paweł Reszka, Mariusz Sepioło
WP, ARD, RTR, SZ, INTERFAX

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]