Reklama

Kraina wszystkich nieszczęść

Kraina wszystkich nieszczęść

w cyklu STRONA ŚWIATA
27.07.2018
Czyta się kilka minut
Z potężnego i bogatego przed wiekami imperium, położone na południowych skrajach Sahary Mali upadło do roli jednego z najbiedniejszych krajów świata. A jednak wciąż nie brakuje chętnych, by nim rządzić. W niedzielę w walce o prezydenturę zmierzą się dwa tuziny pretendentów do tronu.
Prezydent Mali Ibrahim Boubacar Keita przemawia podczas spotkania z malijską diasporą w Libreville, 23 lipca 2018 r. / FOT. Sebastien Rieussec / AFP / EAST NEWS
Prezydent Mali Ibrahim Boubacar Keita przemawia podczas spotkania z malijską diasporą w Libreville, 23 lipca 2018 r. / FOT. Sebastien Rieussec / AFP / EAST NEWS
P

Podróżując po dzisiejszym Mali trudno uwierzyć, że pięć, sześć wieków temu uważane było ono za jeden z trzech najbogatszych krajów świata, obok Persji i Chin. Wyrosłe na skrzyżowaniu karawanowych, kupieckich szlaków, należało do najwspanialszych państw afrykańskich, a jego stolica Timbutku była metropolią akademii, meczetów, karawanserajów, miastem uczonych, świętych mężów, poetów. W Timbuktu i dziś można usłyszeć opowieść, jak to tamtejszy król Mansa Musa wyruszał przez pustynię w pielgrzymkę do Mekki. Zabierał ze sobą w podróż cały, wielotysięczny dwór, a po drodze rozdawał tak hojnie podarki i złoto, że cena kruszcu spadała w samym Kairze.

Złote czasy zaczęły się kończyć wraz z upadkiem pustynnego handlu, a nadejście chudych lat przypieczętował w dziewiętnastym stuleciu kolonialny podbój Francuzów, którzy narzucili swoje rządy całemu afrykańskiemu Sahelowi, od wybrzeży...

10906

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Arabska Wiosna poobalała dyktatorów Maghrebu - prezydentów Tunezji i Egiptu, a także libijskiego przywódcę Muammara Kadafiego. " O ile Arabska WIosna obalila prezydentow Tunezji czy Egiptu o tyle Kadafi padl pod ciosami NATO. Rowniez nie Tauregowie byli glownymi beneficjentami arsenalow Libii. Dziwnym trafem, a wlaciwie za przyzwoleniem autorow libijskiej katastrofy, znalazla sie w rekach tak lubianych przez Zachod "umiarkowanych rebeliantow", ktorych Rober Fisk okresla (bardziej prezycyzjnie) jako "head choppers". Najogolniej, upadek Libii czy tez los post-wiosennego Egiptu sa wstydliwym tematem w zachodniej publicytyce. Najczesciej oslonietym kurtyna milczenia lub, jak w przypadku tego artykulu, traktowanych za pomoca wprowadzajcego w blad uproszczenia. Degrengolade stosunku do wspomnianych wydarzen dobrze podsumowuje wypowiedz bylego Sekretarza Generalnego NATO, ktory stwierdzil, ze operacja NATO w Libii byla sukcesem. Pozdrawiam

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]