Choć wydaje się to zbytecznym wydatkiem energetycznym, może zapewniać rozrywkę albo pozwolić lepiej poznać otoczenie. Badania opisane w „Animal Cognition” wskazują, że ta preferencja nie dotyczy kotów domowych. Mikel M. Delgado z zespołem najpierw przyzwyczaili je, że część porcji będzie znajdowała się w misce, a część w zabawkach utrudniających dostęp do karmy. Koty łatwo nauczyły się wydobywać pożywienie, ale gdy miały wybór, znacznie więcej zjadały bezpośrednio z misek. Nie jest jasne, czy ma to związek z ich naturalnym sposobem polowania – kotowate są znane z oszczędnego energetycznie wyczekiwania na ofiarę – czy z dostępem do stałego źródła pokarmu. Niechęć kotów nie powinna zniechęcać opiekunów – urozmaicenie sposobu podawania posiłków może mieć korzystny wpływ na samopoczucie pupili. ©
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















