Kosmos znowu do nas zamrugał

Czyta się kilka minut

W ciągu ostatnich stu lat poznaliśmy wielu niezwykłych mieszkańców naszego Wszechświata, jak białe karły, gwiazdy neutronowe czy kwazary. Mimo dekad obsesyjnego wpatrywania się w kosmos przy pomocy setek specjalistycznych urządzeń, wciąż pozostają w nim tajemnice. Ot, szybkie rozbłyski radiowe: punktowe „mrugnięcia” fal radiowych, trwające zwykle około jednej tysięcznej sekundy, w czasie której źródło błysku uwalniało, jak się zdaje, 500 milionów razy więcej energii niż Słońce. Co gorsza, błysk taki może nadciągnąć w każdej chwili, z dowolnego kierunku, po czym... cisza. To cud, że rozbłyski takie w ogóle zostały zaobserwowane!

Na początku czerwca opisano wyniki uzyskane w kanadyjskim obserwatorium CHIME, które przez rok wgapiało się nieruchomo w wąskie okienko na niebie, przesuwające się powoli po sferze niebieskiej wraz z rotacją Ziemi. Łącznie zarejestrowano w ten sposób aż 535 rozbłysków (co czterokrotnie zwiększyło całkowitą ich liczbę), pośród których 61 pochodziło z miejsc błyskających wielokrotnie. Zidentyfikowano 18 „regularnych błyskaczy”, co daje nadzieję na dokładniejsze zbadanie tego zjawiska, wręcz absurdalnie przypadkowego. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 25/2021