Reklama

Kontynent niewiary

29.12.2012
Czyta się kilka minut
Czy dla chrześcijan, którzy poważnie traktują swoją wiarę, jest jeszcze miejsce we współczesnej Europie? A może ich miejsce jest już tylko w jakimś rezerwacie dla gatunków zagrożonych wyginięciem?
Odpust w parafii na krakowskim Zwierzyńcu. Poniedziałek wielkanocny, 2006 r. Fot. Anna Kaczmarz / DZIENNIK POLSKI / REPORTER
C

Czy mamy jeszcze przed sobą jakąś wspaniałą przyszłość? My, Europejczycy, Unia Europejska? My, płatnicy netto wielkiego, przyszłościowego projektu europejskiej integracji? A może nasza przyszłość już przeminęła? Bo czy znaki nie wskazują na burzę, kryzys? Czy nie stoimy w obliczu wielkich katastrof? Czy do naszych dni nie pasują słowa austriackiego dziennikarza i pisarza Karla Krausa sprzed prawie stu lat, z jego słynnego tekstu powstałego na początku I wojny światowej? Gdy wszyscy wkoło mówili bombastycznie o „wielkich czasach”, które właśnie nadeszły, Kraus pisał przekornie o „czasach wielkich, które znałem, gdy były jeszcze małe, i które znów będą małe, o ile tylko pozostanie im jeszcze jakiś czas”.

Tylko czy my mamy jeszcze czas, wobec narastających błyskawicznie długów? Czy projekt integracji europejskiej wytrzyma napięcia, którym już teraz jest poddawany, a które zapewne...

22742

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]