Reklama

Ładowanie...

Koniec języka za polityka

19.12.2004
Czyta się kilka minut
Aroganckie wypowiedzi rosyjskich polityków o wtrącaniu się przez Unię i Zachód w sprawy Ukrainy świadczą, że w Rosji dokonuje się zwrot ku staremu myśleniu: jak my bijemy, to dobrze, jak nas biją, to źle.
A

A przecież wszystko miało być inaczej... Tymczasem chłodem wiało na szczycie Unii Europejskiej i Rosji w Hadze pod koniec listopada, a prezydent Putin zaciskał szczęki, wysłuchując uwag o nadmiernym zaangażowaniu Rosji w wybory na Ukrainie.

Rosyjska dyplomacja przez wiele miesięcy pracowała nad nowym planem współpracy z Unią. Rosyjskie “przygotowanie ogniowe" przed haskim szczytem miało wbić w świadomość unijnych komisarzy, że ich polityka “nowego sąsiedztwa" nie urządza ani Rosji, ani żadnego z graniczących z Unią państw postradzieckich. Kreml od lat zabiega o to, aby Zachód milcząco uznał obszar byłego imperium sowieckiego za wyłączną strefę rosyjskich wpływów i nie wyciągał ręki za Bug. Na spotkaniu w Hadze Rosja miała zamiar ganić rozszerzoną Unię, a szczególnie jej nowych członków (“ogarniętych prymitywną rusofobią") za uprawianie nieadekwatnej,...

3314

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]