Reklama

Kompromis zgłoszony na oślep

Kompromis zgłoszony na oślep

02.11.2020
Czyta się kilka minut
Tuż po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego prezydent się z niego otwarcie cieszył. Pod wpływem żony i córki – i ulicznych protestów – zmienił zdanie.
Prezydent Andrzej Duda podczas wizyty na Stadionie Narodowym, 23 października 2020 r. / Fot. Jacek Domiński / Reporter / East News
O

Od kiedy na przełomie września i października koronawirus uderzył w Polskę ze zdwojoną siłą, prezydent zniknął. W kampanii regularnie przekonywał, że najgorsze mamy już za sobą. Gdy okazało się, że to nieprawda, zachowywał się, jakby był w równoległej rzeczywistości – pojechał na szczyt Trójmorza do Tallina, promując przy okazji współpracę gospodarczą z Estonią. Gdy dziennikarze zaczęli go zaczepiać na Twitterze, przypominając nadmiernie optymistyczne wypowiedzi z lata, podkreślał, że w tej chwili o sytuacji się nie wypowiada – tak jakby to miał być tytuł do chwały. Pod koniec września zapewniał: „Do połowy października mogą być jeszcze wzrosty, a spodziewamy się od połowy października wypłaszczenia”. Pojawił się jeszcze przelotnie z wizytą na Stadionie Narodowym przerabianym na szpital. Tego samego dnia okazało się, że sam jest chory na COVID-19, i zniknął zupełnie.

Z letargu wyrwały go dopiero żona z córką. Obie przez minioną kadencję praktycznie się nie wypowiadały, ale tym razem postanowiły zabrać głos – w sprawie zakazu aborcji w przypadku ciężkiego uszkodzenia płodu. Kinga Duda umieściła swe oświadczenie w internecie. „Nie mogę pogodzić się z konsekwencjami, jakie niesie ze sobą wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Każdy człowiek ma wolną wolę”. Z kolei Agata Kornhauser-Duda zabrała głos podczas telefonicznego wywiadu swego męża dla Polsatu: – Czy kobiety muszą być zmuszone do heroizmu? Mam tutaj wątpliwości – mówiła.

Tuż po orzeczeniu TK prezydent się z niego otwarcie cieszył. Pod wpływem żony i córki – i ulicznych protestów – zmienił zdanie. Zaproponował projekt ustawy, który ma łagodzić skutki decyzji TK – chodzi o dopuszczalność aborcji w przypadku wad śmiertelnych płodu. To wykluczałoby zabieg np. w przypadku diagnozy zespołu Downa.

Z miejsca tę propozycję poparł premier, który marzy o uspokojeniu sytuacji, bo liderzy obozu zrzucili na jego barki walkę z zarazą. Ale gwarancji, że chce tego także Jarosław Kaczyński, nie ma. Bo niewielu w PiS dziś wie, jakie plany ma prezes. A już prezydent nie wie na pewno.  ©

Autor jest dziennikarzem Onet.pl, stale współpracuje z „TP”.

Czytaj także: Paweł Bravo: Kaczyński prowokuje do przemocy

 

 

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz Onetu, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”, wcześniej związany z redakcjami „Rzeczpospolitej”, „Newsweeka” i „Wprost”. Zdobywca Nagrody Dziennikarskiej Grand Press...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

świetnie uchwycony moment prowokacji, można się domyślić czyjej, podczas jednej z niedawnych demonstracji ulicznych w Warszawie - autor "stelok", czyli mój ziomal, materiał na pewno przyda się niezależnej prokuraturze i sądom kiedy PiS zostanie od władzy odsunięty, warto ten filmik rozpowszechnić uważam: youtu.be/5dn9BXO7P-g

Kaczyński. Pan Stankiewicz zgłasza votum separatum wobec stanowiska Strajku Kobiet. "Wypierdalać"?

Nawet jeśli nadprezes nie ma jeszcze w planach, by "wypierdalać", to już my się postaramy, aby jego plany uwzględniły i to.

Ale koty mogą zostać?

Czyż moglibyśmy rozerwać taki udany związek?

Wystarczy aby wam zabezpieczyć środki na wycieczki aborcyjne do Moskwy. Tam aborcja jest praktycznie bez ograniczeń. Pewnie dlatego tamtejsze kobiety nie strajkują. Ale też niestety większość kobiet postsowieckich nie jest zbyt urodziwa. Podejrzewam, że aborcja nie wpływa pozytywnie na urodę.

Temat aborcji, który cynicznie próbowaliście załatwić przy okazji pandemii, to tylko kropla, która przelała czarę. Wasza władza została powołana nielegalnie, a sprawujecie ją od pięciu lat co krok łamiąc ustawy i konstytucję. Ludzie mają coraz głębiej w d... wasze groźby, bo już się do nich przyzwyczaili i wiedzą, że wasze zarządzenia są wprowadzane ze złamaniem prawa, a więc nieskutecznie. Każdy prawdziwy sąd uwolni ich od zarzutów, a waszych "sądów" powołanych z udziałem pseudo-KRS większość nie szanuje i nie uznaje za sądy. W Strasburgu każdy się z ich "wyroków" oczyści. Społeczeństwo nie daje sobie także wmówić, że skokowy wzrost zakażeń to efekt protestów przeciw waszej mafii. I to mimo obleśnej antyopozycyjnej propagandy w Kurwizji. Ludzie pojmują, że ich bliscy i znajomi umierają dlatego, że PiS koncertowo wypinał się na coraz słabszą służbę zdrowia przez 4,5 roku (przekupywanie wyborców było ważniejsze), a ostatnie pół roku zastanawiał się, jak oszukać w wyborach prezydenckich, a nie jak przygotować się do jesiennego nawrotu pandemii. *** Ale nie bój nic, plainy, takie wypłosze jak ty, czy Forysiak, nadal będą mogły sobie spokojnie żyć w tym kraju, a nawet zostawiać swoje gowinka na różnych forach. Wolność wypowiedzi jest jednym z naszych priorytetów. Po waszym upadku znajdziemy inne, miękkie sposoby na zwiększenie prawdopodobieństwa tego, że taka patologia, jak wy i wasi politykierzy, już więcej do władzy w tym kraju nie dojdzie.

" Pod wpływem żony i córki" ??? Naprawdę? A one tak same z siebie? Przecież zwykle ani mru mru... W tym kraju to większość pod wpływem a nam pozostaje też być " pod wpływem" żeby nie zwariować. Z tym,że alkoholizm bywa kosztowny, w przyczynach i skutkach...

Mam nadzieję, że liczni przedstawiciele ruchów anty-aborcyjnych i ich zwolennicy nie wpadną na pomysł kontrmanifestacji w Warszawie. Pół miliona uczestników takich manifestacji dobiło by nas koronawirusem.

Młodziez kiedys mówiła - a dalej jazda!
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]