Kołyska z trumienki

Z dniem wejścia w życie ustawy likwiduje się Instytut Europy Środkowo-Wschodniej” – czytamy w ustawie o Instytucie Europy Środkowej, uchwalonej 9 listopada przez Sejm, przyjętej przez Senat i czekającej na podpis prezydenta.
Czyta się kilka minut

Pierwszy z instytutów istnieje w Lublinie od 2001 r., wyrósł ze stowarzyszenia założonego 10 lat wcześniej z inicjatywy prof. Jerzego Kłoczowskiego. Zmarły w ubiegłym roku historyk był orędownikiem współpracy z naszymi wschodnimi sąsiadami w duchu Jerzego Giedroycia. IEŚW, chwalony m.in. przez Lecha i Jarosława Kaczyńskich, ma znaczący dorobek, a wydawany przez niego rocznik – znakomite notowania. Skąd więc pomysł jego likwidacji?

Wyjaśnienie znajdujemy w uzasadnieniu rządowego projektu ustawy: chodzi o wsparcie idei Trójmorza, nowego celu strategicznego naszej polityki zagranicznej. Niestety IEŚW nakierowany był na Litwę, Ukrainę, Białoruś i Rosję, tymczasem trzy ostatnie państwa do Trójmorza nie należą... Trzeba więc zniszczyć to, co istnieje i dobrze działa, by zbudować... właśnie, co? W opinii wiceprezesa Polskiej Akademii Nauk czytamy, że „status nowego instytutu jest niejasny”, że nie będzie to już jednostka naukowa, jaką był IEŚW, i że wymagania wobec dyrektora (mianuje go premier) są zdumiewająco skromne – tylko magisterium, znajomość języków niewymagana. Dodajmy, że tej opinii komisje sejmowe nie uwzględniły, a projektu ustawy w ogóle nie konsultowano z obecnym dyrektorem IEŚW, prof. Mirosławem Filipowiczem.

Kiedy w 1981 r. po latach starań pisarzy niezależnych ukazał się w Krakowie pierwszy numer miesięcznika „Pismo”, Wisława Szymborska wyraziła radość z faktu, że jest to pismo naprawdę nowe i że „jego kołyska nie została przerobiona z niczyjej trumienki”, jak bywało w PRL-u. Czyżby stare wracało? ©℗

Czytaj także: Wielki Jerzy - Ks. Adam Boniecki po śmierci Jerzego Kłoczowskiego

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 50/2018