Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Kogo szukasz?

Kogo szukasz?

16.04.2018
Czyta się kilka minut
Poznanie siebie i rozpoznanie Zmartwychwstałego następuje w tym samym procesie.
Ryszard Otręba, 145. Pozorna harmonia (gipsoryt), fragment ARCHIWUM ARTYSTY
M

Miejscem obecności Zmartwychwstałego jest pusta przestrzeń między aniołami – tam, gdzie leżało ciało Jezusa, a gdzie teraz nie widać żadnego kształtu. Maria Magdalena – z którą może się utożsamić każdy czytelnik – nie zdawała sobie sprawy z Obecności, dopóki nie przeszła duchowej drogi, na której samopoznanie i stopniowe rozpoznawanie Zmartwychwstałego splotły się w jeden proces.

Wprowadzili ją na tę drogę aniołowie, stawiając pytanie: „kobieto, dlaczego płaczesz?” (J 20, 13). Dopiero jasne uświadomienie sobie przez Magdalenę przyczyny smutku: „Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie go położono” (J 20, 13) – pozwoliło jej dostrzec Jezusa, choć jeszcze nie była w stanie rozpoznać Jego tożsamości.


Czytaj także: Piotr Sikora: Pusta przestrzeń między aniołami


W...

4137

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

z e n

w nieistnieniu? Co wspólnego ma światłość z ciemnością, a Chrystus z Beliarem?

Szanowny Pan słyszał, że dzwonią, ale nie wie w którym kościele

-pracy w ramach cywilizacyjnej kooperacji. Kościoły, w których (jeszcze)tu i tam dzwonią, są architektonicznym artefaktem cywilizacyjnego przesłania i jej podstaw-racjonalizmu wynikającego z miłości Boga do ludzi. A tą miłość najpełniej objawia Jezus Chrystus Syn Boży Odkupiciel. Wobec tej pełni (łaski), wszystkie inne naturalistyczne hipotezy i próby dotarcia do prawdy(w tym także zen), są jak ciemność wobec światła

baju baju, będziesz w raju

myslalem ze znajdujac Zmartwychwstalego dotykam Go jak najdoskonalej sercem i duchem wraz ze wszystkimi zmyslami jako trzeci po Tomaszu i tej kobiecie ktora marzyla latami aby sie dotknac tylko Jego plaszcza w prawdziwej Komunii...Bog Filozofii bedzie zawsze jakis transcendentny,niedotykalny ,nieosiagalny zarazem az tak ze nawet nie zapyta :"Czy macie tu cos do zjedzenia?".

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]