Słowa „pogrom” należy używać ostrożnie. Posługują się nim jednak świadkowie rozruchów, które przez wiele dni trwały w Belfaście, stolicy Irlandii Północnej. Po bestialskim, utrwalonym na filmie ataku nożownika, 30-letniego azylanta z Sudanu, przez kilka dni ulice tego miasta terroryzowały grupy młodych mężczyzn.
Antyimigrancka przemoc na ulicach Belfastu
Krążyli oni od domu do domu, wyszukując osób o ciemnej karnacji. Podpalali ich auta i mieszkania. Pierwszego wieczoru zamieszek straż pożarna odebrała ćwierć tysiąca zgłoszeń. Sceny z ulic Belfastu mogły wywoływać wspomnienia z najgorszych lat konfliktu między katolikami a protestantami.
Sprawca jest oskarżony o usiłowanie zabójstwa. Ofiara, przechodzień, straciła oko, a życie zawdzięcza odważnej interwencji świadków. Napastnik w 2023 r. otrzymał od Brytyjczyków status uchodźcy (wcześniej wjechał do Irlandii Północnej, korzystając z otwartej granicy z Republiką Irlandii).
Choć brytyjskie procedury azylowe są surowe (obejmują m.in. dwa szczegółowe wywiady z wnioskującymi o azyl) i można założyć, że były podstawy, by udzielić mu azylu, i choć dopiero sąd ustali, czy Sudańczyk był poczytalny – zamieszki w Belfaście na nowo wzbudziły dyskusję o imigracji.
Policyjne statystyki nie dają tu powodu do obaw: w 2025 r. w Irlandii Północnej za przestępstwa imigracyjne zatrzymano 900 osób, wśród których najwięcej było obywateli Rumunii i Albanii.
Liczba azylantów, którym udzielono tu tymczasowego schronienia, spadła i wynosi obecnie 2379. W sąsiedniej Republice Irlandii aż jedna czwarta mieszkańców urodziła się za granicą – są to jednak głównie Brytyjczycy i Polacy. Ale statystyki to jedno – a efekt, jaki wywołało nagranie brutalnego ataku, to drugie.
Co zawiera unijny pakt migracyjny
W tych samych dniach, słabo zauważony przez media, wszedł w życie unijny pakt migracyjny – o który jeszcze kilkanaście miesięcy temu równie głośny spór z Brukselą toczyli Viktor Orbán i Donald Tusk.
Od teraz wszyscy migranci, którzy nielegalnie przekroczą granice Unii, w ciągu tygodnia muszą przejść procedury identyfikacyjne, a ich dane trafią do wspólnej bazy. Ci pochodzący z państw, których obywatele dostają więcej niż 20 proc. odmów, mają być kierowani do ośrodków poza granicami Unii, a ich wnioski powinny zostać rozpatrzone w ciągu 12 tygodni.
Pakt krytykuje zarówno wielu polityków lewicy (ich zdaniem ogranicza on prawa człowieka), jak i prawicy (dla nich jest zbyt łagodny). O tym, czy jest skuteczny, przekonamy się dopiero podczas ewentualnego kryzysu. Nie znamy też odpowiedzi na pytanie najważniejsze: czy szybkie procedury nie przeszkodzą w przyszłości w identyfikacji takich osób, jak napastnik z Belfastu.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.










