Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wydanie specjalne "Polska Żydowska"

Kobiety mają słuchać

Kobiety mają słuchać

z Rzymu
17.10.2018
Czyta się kilka minut
Podczas obrad synodu biskupów poświęconego młodzieży nie cichną pytania o kwestię równouprawnienia. Oto korespondencja specjalnego wysłannika "TP".
Belgijski biskup  Luc Van Looy i siostra zakonna Alessandra Smerilli  z Włoch podczas Synodu Biskupów poświęconego młodzieży w Watykanie, 03.10.2018 r. / FOT. ANDREAS SOLARO/AFP/East News
Belgijski biskup Luc Van Looy i siostra zakonna Alessandra Smerilli z Włoch podczas Synodu Biskupów poświęconego młodzieży w Watykanie, 03.10.2018 r. / FOT. ANDREAS SOLARO/AFP/East News
K

Kobiet na synodzie jest mało, ale sióstr zakonnych – to już jak na lekarstwo. Biorąc pod uwagę, że stanowią w Kościele 80 proc. „osób konsekrowanych”, obecność na zgromadzeniu ledwie ośmiu z nich może budzić zdziwienie. „Nie spodziewałam się, że będzie nas tylko tyle” – powiedziała na konferencji prasowej w poniedziałek, 15 października, siostra María González z Hiszpanii. Siedem z nich zaproszono na obrady w charakterze audytorek (ósma pracuje w synodalnym sekretariacie), a więc nie przysługuje im prawo głosu. Może by to i nikogo nie dziwiło – w końcu to synod biskupów – gdyby nie fakt pełnego uczestnictwa w synodzie dziesięciu zakonników, przełożonych generalnych zgromadzeń męskich, którzy biskupami ani kardynałami nie są. A nawet – w przeciwieństwie do sióstr – nie mają w większości ani takiego naukowego dorobku, ani doświadczenia w pracy z młodzieżą.

Pod petycją o przyznanie pełnych praw siostrom audytorkom podpisało się ponad 5 tys. osób. Zakonnice, które zorganizowały poniedziałkową konferencję, próbują tonować nastroje i tłumaczą, że nie o prawo do głosowania chodzi, ale o to, by rozpocząć proces zmieniający myślenie i język. „Kobiety są na drugim planie wszędzie, nie tylko w Kościele” – mówią. A nawet biorą na siebie część winy za taki stan rzeczy: „Jesteśmy może zbyt nieśmiałe”. I wierzą, że w przyszłości, może bardzo bliskiej, będzie lepiej.


Czytaj także: Seks, brawa i wideo - Edward Augustyn o pierwszych dwóch tygodniach obrad Synodu Biskupów


Panowie również nie czują się z tym dobrze. Kilka godzin wcześniej biuro prasowe Watykanu zorganizowało spotkanie z generałami trzech dużych zakonów: jezuitów, dominikanów i franciszkanów konwentualnych. Pytanie o równouprawnienie płci na synodzie wprowadziło ich w lekką konfuzję, ale po chwili namysłu przyznali, że nie jest to do końca w porządku i odczuwają z tego powodu dyskomfort. „To rzeczywiście znak, że coś poszło nie tak, i dobra okazja, by skorygować ścieżki i iść dalej” – mówił Arturo Sosa, przełożony jezuitów. A franciszkanin Marco Tasca dodawał, że w jego zakonie bracia – także ci niebędący kapłanami – mogą pełnić najważniejsze funkcje i są wybierani na przełożonych, przypomniał też, że św. Franciszek nie był księdzem, a jedynie diakonem. Bruno Cadore, generał dominikanów, zgodził się z nimi: „Uczestnictwo w synodzie nie jest związane ze święceniami kapłańskimi”. Wśród „ojców synodalnych” dwóch przełożonych zakonnych nie ma święceń, a zatem w kościelnej drabince znajdują się na tym samym szczeblu, co siedem sióstr, które – choć miałyby sporo mądrego do powiedzenia – na razie mogą jedynie słuchać.

Czytaj także: ks. Grzegorz Strzelczyk o synodzie: Odrzucić pancerz, zobaczyć świat

 

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Fotoedytor „Tygodnika Powszechnego”. Absolwent teatrologii UJ, studiował też historię i kulturę Włoch w ramach stypendium przyznanego przez konsorcjum ICoN zrzeszające kilka włoskich...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Słuchasz mnie, ty ściano pobielona?"-Hildegarda z Bingen(zakonnica,święta i Doktor Kościoła) do papieża Eugeniusza III. A ten miał czego posłuchać: "I stało się w roku 1141 od dnia narodzin Jezusa Chrystusa, że gdy miałam 42 lata, i siedem miesięcy, rozwarły się niebiosa i oślepiająca światłość niespotykanej jasności oblała cały mój umysł. I roznieciła ogień w moim sercu i piersi, jak płomień, nie paląc a ogrzewając ciepłem... i raptem pojęłam znaczenie ksiąg, to jest psałterza i innych ksiąg Starego i Nowego Testamentu". Papa, pomimo napadu drzemki, posłuchał tej kobiety. I pewnie dlatego został błogosławionym...

kościelne szychy - ba, nawet pionki - od wieków żyją w świecie, w którym kobiety, jak niegdyś MM Jezusowi, winny im obmywać stopy łzami i nacierać olejkami - to jest, proszę Państwa źródło absurdalnych dewiacji na tle hegemonii płci wśród katolickiego kleru
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]