Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Synod dla każdego

Synod dla każdego

z Rzymu
28.10.2018
Czyta się kilka minut
„Dokumentów mamy wiele, kolejny też niewiele zmieni”, przestrzega Franciszek. Dla niego zakończony właśnie synod o młodzieży dopiero się zaczyna.
Papież wśród biskupów na synodzie, Watykan, 25 października 2018 r. / Fot. MASSIMILIANO MIGLIORATO / CPP / POLARIS / EAST NEWS
Papież wśród biskupów na synodzie, Watykan, 25 października 2018 r. / Fot. MASSIMILIANO MIGLIORATO / CPP / POLARIS / EAST NEWS
K

Końcowy dokument jest jak katalog IKEA – powiedział dziennikarzowi agencji AFP jeden z biskupów biorących udział w synodzie. – Każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Nie mogło być inaczej, skoro jego tematem były problemy młodzieży – a więc całego świata.

XV zwyczajny synod biskupów zakończył się w niedzielę 28 października. W sobotnie popołudnie odbyło się głosowanie nad dokumentem końcowym, który wyznacza najważniejsze etapy duszpasterskiej pracy z młodymi ludźmi. Znajdziemy w nim fragmenty o miłości, czystości, rodzinie, powołaniu, wychowaniu i wolontariacie; o wojnie, emigracji i ksenofobii, o pracy, kulturze i internecie. Większość zagadnień przechodziła przez głosowania gładko. Jedynie kilka okazało się dla synodalnych ojców kontrowersyjnymi.


Czytaj także: Edward Augustyn: Marzenia starców


Przede wszystkim – homoseksualizm. Z wystąpień tak zwolenników otwarcia na środowiska LGBT, jak i przeciwników (w tym kwestionujących obecność tego skrótu w dokumencie), a także z zainteresowania mediów można było odnieść wrażenie, że to niemal najważniejszy temat synodu. Całkiem bezpodstawnie. W dokumencie końcowym, liczącym 167 paragrafów, termin „homoseksualizm” pojawia się raptem trzy razy, w dodatku w ujęciu nieodbiegającym od obowiązującej doktryny. Zakazanego skrótu nie ma.

Mimo to fragment zachęcający do „towarzyszenia w wierze osobom homoseksualnym” i do „pogłębionego studium antropologicznego, teologicznego i duszpasterskiego” nad płciowością i seksualnymi skłonnościami wzbudził najwięcej zastrzeżeń (65 głosów przeciw na 248 głosujących). Zresztą z oporami przegłosowano też inne paragrafy dotyczące etyki seksualnej i „teologii ciała” (43 głosy na „nie”), a nawet zawierające słowa „singiel” do opisu życia samotnego (29).

Nie wszystkim „ojcom synodu” spodobała się też skrucha za przestępstwa seksualne w Kościele (31 na nie). Podobnie zresztą jak propozycja zwiększenia roli kobiet i dopuszczenia ich do procesów decyzyjnych (38).


Czytaj także: Ks. Adam Boniecki: Coś trzeba było zrobić


W tej ostatniej kwestii synod mógł być naprawdę rewolucyjny. Ciekawie było obserwować, jak zmienia się nastawienie biskupów do kwestii równych praw kobiet. W teorii wszyscy są za, ale w praktyce – także synodalnej – bywa inaczej. Prawo głosu przysługiwało tylko mężczyznom – także tym, którzy nie byli biskupami, a nawet nie mieli święceń, jak dwóch braci zakonnych, przełożonych generalnych zgromadzeń. Nie miały go natomiast siostry zakonne, pełniące w Kościele taką samą funkcję. Walka o równouprawnienie zaczęła się skromnie, od protestu kilku kobiet na placu św. Piotra. Z każdym dniem zdobywała coraz większe poparcie. W końcu także panowie przyznali, że obowiązujące przepisy są bez sensu. Zasad głosowania jednak nie zmieniono.

Zdziwienie może budzić opór biskupów wobec paragrafów o synodalności Kościoła (51 głosów przeciwnych) czy rozeznaniu w pracy duszpasterskiej (36). Wynik głosowania uchyla rąbka tajemnicy z prac nad dokumentem końcowym - biskupi mieli za złe komisji redakcyjnej, że na siłę promuje te terminy (charakterystyczne dla papieża Franciszka i na stałe goszczące w jego nauczaniu), choć były niemal nieobecne w czasie synodalnych dyskusji.

W podobnym stopniu wyrazili dezaprobatę (43 głosy na nie) dla jednego z punktów wstępnych, który stwierdza, że obydwa dokumenty - końcowy, głosowany na synodzie i roboczy („Instrumentum laboris”) są jednakowo ważne i komplementarne. Duża część biskupów uważa, że dokument roboczy był liberalny i narzucony przez sekretariat synodu, a zatem po „oczyszczeniu” go z niedopuszczalnych sformułowań i przyjęciu nowego tekstu, powinien automatycznie stracić znaczenie.


Czytaj także: Abp Grzegorz Ryś: Miara młodych


Nie byłoby dobrze, gdyby przyjęty przez was dokument był jedynym rezultatem synodu – przestrzegał papież po zakończeniu głosowań. Dokumentów mamy wiele – mówił – kolejny też niewiele zmieni, o ile jego treść pozostanie na papierze. Franciszek jest przekonany, że synod o młodzieży dopiero się zaczyna. Teraz jego uczestnicy będą musieli prowadzić go w swoich krajach, zapalić do jego idei pozostałych braci w episkopacie i księży w diecezji. Może być trudno. Kościół ma ponad 5 tys. biskupów, a w październikowych obradach wzięło udział zaledwie 160 z nich (z Polski – 4). Nie wszystkim spodoba się pomysł, że młodzież jest pełnoprawną częścią wspólnoty, a nie dekoracją na kościelnych uroczystościach. Nie każdy potrafi zrozumieć, że duszpasterstwo ludzi młodych polega na cierpliwym towarzyszeniu im w drodze, choćby szli w złym kierunku, jak uczniowie do Emaus. I niewielu jest w stanie uwierzyć, że chrześcijaństwo, którym żyją od wieków, nie jest jedynym możliwym chrześcijaństwem.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Fotoedytor „Tygodnika Powszechnego”. Absolwent teatrologii UJ, studiował też historię i kulturę Włoch w ramach stypendium przyznanego przez konsorcjum ICoN zrzeszające kilka włoskich...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

wolne żarty - bez wątpienia zdecydowana większośc owieczek ma cały ten synod i jego wypociny głęboko tam, właśnie tam...

Edi - nieznośna lekkość krytykowania... Może dla ciebie wszystko to zostało powiedziane na synodzie jest gdzieś, ale dla mnie i wielu innych owieczek jest naprawdę ważne i jest tematem do rozmowy i przemyśleń. Możesz tego nie zauważać ale ważne tematy poruszane przez papieża Franciszka, nawet dla kościoła w Polsce stały się istotnym elementem refleksji i pytaniem o stan katolicyzmu i jego rozwoju czy też stagnacji. Podczas mojego podytu w przed synodalnym Rzymie moi koledzy księża z zazdrościa patrzyli na tłumy młodych duchownych i zakonnic spoza Europy. Franciszek widzi problem starzejącego się europejskiego duchowieństwa. Kościół katolicki przetrwa bez Europy. Tylko będzie zupełnie inny...

pisałem o zdecydowanej w i ę k s z o ś c i, nawet nie o sobie, i pozostanę przy tym przekonaniu - ba, jeśliby zadać wychodzącym z kościoła pytanie co to jest synod, wynik pewnie byłby podobny jak przy pytaniu na przykład o kwarki - a może już kościół robił podobne badania? z tego co pamiętam niedawno okazało się, że ledwie połowa albo mniej wierzy w zmartwychwstanie Jezusa i tak dalej, ktoś podpowie, gdzie szukać danych?

Po pierwsze dlatego, że dopiero co się skończył, po drugie - niespecjalnie jest o co, jak wynika z artykułu red. Augustyna, który pokładał tyle nadziei w tym wydarzeniu, a teraz pisze, że niereprezentatywne grono biskupów pogadało sobie i rozjechało się bez jakichś szczególnie ważnych konkluzji. Jest w tym jakaś mądrość ludu, że nie suszy sobie głowy nad zagadnieniami nieważnymi albo, jak kwarki, przekraczającymi kompetencje niespecjalisty. Kogoś oczywiście ten synod interesuje i to bardzo, np. komentatora o nicku eddiepolo. Siedem komentarzy pod czterema artykułami, co łatwo stwierdzić dzięki wyszukiwarce, uprzejmie udostępnionej przez webmastera.

kiedy piszą, że moje posty wyszukują, czytają, analizują i komentują - do czytania i komentowania drobna uwaga, kolejny raz Szanownemu Panu radzę nie po łebkach, i starać się ze zrozumieniem - na przykład pytanie 'co to jest synod' w sposób oczywisty tyczy się instytucji istniejącej już od 1965 roku i naprawdę nie ma sensu najmniejszego uwaga, że "dopiero co się skończył" - ale co do zasady chyba się zgadzamy - generalnie lud boży ma w nosie synody i ich ustalenia

Po prostu na tym ubogim w dyskutantów forum trudno nie pamiętać, że ktoś coś pisał (przeważnie to samo pod dowolnym artykułem), a sprawdzenie co i kiedy to naprawdę sekundy. Niemniej jednak, jeśli swoją uwagą mogłem sprawić komuś przyjemność, to się cieszę. Nie chcąc psuć miłego nastroju, radę udzieloną "kolejny raz" po raz kolejny zignoruję ;)

Owce jak to owce, raz za pasterzem, raz przed. A i głupi baran w stadzie też się trafi. Wiem coś o owcach bo mieszkałek dziesięć roków w Kościelisku :)

Biskupi "przyznali, że obowiązujące przepisy są bez sensu. Zasad głosowania jednak nie zmieniono". Powaga? Czy jakiś żart? Naprawdę żyjemy w takim średniowieczu? Kobiety, które są realną większością w KK, nie mają prawa głosu? Nawet przełożone generalne? I papież nic z tym nie robi? Chyba muszą przestać płacić na tacę, dopiero się coś zmieni. Nie wcześniej.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]