Reklama

Kilka epok w jednym wieku

Kilka epok w jednym wieku

18.12.2005
Czyta się kilka minut
Trudno nie podziwiać narodu, który przeżywszy w poprzednim stuleciu tyle, co Ukraińcy, zdolny był tak pięknie walczyć o wolność.

“Pokolenia, które przeżyły komunizm, do dziś żyją zarażone bakcylem komunizmu, bakcylem niewolnictwa. (...) Trzeba nauczyć się żyć dla siebie, dla swoich dzieci, spokojnie, mieć może niewielką armię, ale uporządkowane państwo i demokratyczne społeczeństwo" - mówi były sowiecki dysydent Semen Hłuzman w książce “Wiele twarzy Ukrainy". To seria wywiadów, jakie z wybitnymi postaciami ukraińskiego (i nie tylko) życia publicznego przeprowadzili Iza Chruślińska i Piotr Tyma.

Hłuzman o swojej tęsknocie mówił jeszcze przed rewolucją. Ale jeśli w rok później zastanawiamy się nad głębszymi - historycznymi, politycznymi i społecznymi przyczynami jej fenomenu, powinniśmy sięgnąć po tę książkę. Dowiemy się z niej o historii Ukrainy w XX w. więcej niż z niejednego akademickiego podręcznika. Zrozumiemy, jak dramatyczna i skomplikowana była to historia, a ukraińskie starania o własne państwo - o wiele trudniejsze niż polskie. Dowiemy się, dlaczego Ukraińcy tak niechętnie dyskutują o przeszłości: każda z epok zostawiła po sobie jakieś tabu. Ukraińcy do dziś nie rozliczyli się z własną przeszłością i dlatego tak trudno im dyskutować z Polakami np. o Wołyniu. Właśnie dla Polaka intrygujące będą fragmenty książki poświęcone UPA, tym bardziej, że wypowiadają się też weterani, jak Wasyl Kuk czy Jewhen Stachiw. To spojrzenie z innej strony i niejeden czytelnik będzie może musiał zrewidować swoje poglądy.

Książka pomoże zrozumieć też, dlaczego ta “rozmowa narodu z Bogiem", jaką był rok temu Majdan, odbyć się mogła dopiero kilkanaście lat po formalnym upadku komunizmu. Hłuzman mówi: “Mamy niezależną komunistyczną Ukrainę. Komunistyczną, ponieważ dziedzictwo poprzedniego systemu pozostało i nadal istnieje w ludziach, w ich mentalności. Czasy się zmieniły, ale pozostała np. partyjna nowomowa". Mykoła Riabczuk dopowiada: “Władza ma korzenie w poprzednim systemie, ale musi funkcjonować w innych warunkach, więc według oficjalnej wersji komunizm przestał istnieć". Wypowiedzi te dotyczą poprzedniej władzy, ale kłopot w tym, że politycy “pomarańczowi" to także wychowankowie Komsomołu. Dlatego Hłuzman twierdzi, że całe pokolenie musi odejść, by Ukraina wyzwoliła się spod ciężaru poprzedniej epoki.

Wydarzenia sprzed roku wzbudziły u Polaków uczucia sympatii dla wschodniego sąsiada. Ale sympatia to rzecz ulotna. Warto podbudować ją wiedzą. Wtedy pojawić może się może także współczucie. I szacunek.

PS. Książka opatrzona jest notami o rozmówcach i świetnymi przypisami. Tym bardziej trudno zrozumieć, czemu ukazuje się bez indeksu nazwisk.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Publicysta, dziennikarz, historyk, ekspert w tematyce wschodniej, redaktor naczelny „Nowej Europy Wschodniej”. Wieloletni dziennikarz, a obecnie współpracownik „Tygodnika”. Autor i...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]