Reklama

Kiedy władza przestaje być nowa

Kiedy władza przestaje być nowa

22.12.2016
Czyta się kilka minut
Rok 2016 – choć obfitował w zorganizowane, publiczne wyrazy niezadowolenia – trudno uznać za udany dla protestujących.
Fot. Jacek Domiński / REPORTER
W

W społeczną świadomość – szeroką, nie tę wyłącznie wielkomiejską, skupiającą ludzi zainteresowanych polityką – nie wbiły się manifestacje KOD-u w obronie Trybunału. Był też pełzający protest przeciw „nalotowi dywanowemu” (określenie Wojciecha Manna z wywiadu dla „TP” na początku mijającego roku) na media publiczne, ale i jego siła oddziaływania była ograniczona. Zaczęła się fala protestów przeciw reformie edukacyjnej PiS, ale i ona nie doprowadziła przecież choćby do przesunięcia o rok – a co dopiero poniechania – szkolnej „dobrej zmiany”. „Czarny protest” kobiet? Ruch ten łatwo było wpisać w ideologiczną polsko-polską wojnę, mimo starań samych uczestniczek, by poza okopy tej wojny wyjść.
Czym będzie się różnił rok nadchodzący? Być może tym, że władza zacznie w sposób odczuwalny – i zauważalny w sondażach – zużywać partię rządzącą. Słabnąć zacznie efekt nowości, działający być może do tej pory na niektórych zwolenników Prawa i Sprawiedliwości; efekt programu 500 plus – stanowiącego jak dotąd największy propagandowy sukces tej ekipy – może osłabnąć, osiągając już raczej status „zasiłku, który się należy” niż „prezentu od nowej władzy” (o realnym efekcie demograficznym nie ma co na razie mówić: pierwszy – jeśli w ogóle – może się pojawić w 2018 r.). I to będzie rok, w którym negatywne z kolei efekty zmian wprowadzonych przez PiS mogą zacząć doskwierać ludziom. Przykładem edukacja: wrzesień będzie cezurą, bo wielka operacja systemowa w polskich szkołach zacznie wtedy żyć własnym życiem, ze skutkami trudnymi do przewidzenia.
„Wystarczy, że pojawi się pierwsza wiarygodna mama albo charyzmatyczny nauczyciel, który powie: »Nasze dzieci są zagrożone«, i wszystko zacznie się sypać” – wieszczył niedawno na naszych łamach Jan Wróbel, przypominając, iż tak właśnie było z nieporównanie mniejszą co do skali operacją wysłania 6-latków do szkół (wtedy ikonami stali się Karolina i Tomasz Elbanowscy z hasłem „Ratujmy maluchy”). No właśnie, „wystarczy”... Takiej „wiarygodnej mamy”, charyzmatycznego lidera nie widać na razie nie tylko w środowiskach skupionych na edukacji czy innym odcinku życia społecznego, ale również w szeroko pojętym ruchu opozycyjnym. Czy w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy się pojawi, trudno prognozować, jedno jest jednak pewne: nadchodzący rok – pierwszy, w którym nowa władza przestanie być nową – będzie ku temu lepszą okazją niż mijający. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Przemysław Wilczyński / Fot. Grażyna Makara
Dziennikarz działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w tematyce społecznej i edukacyjnej. Jest laureatem Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej i – wraz z Bartkiem Dobrochem...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Wszystko prawda, tylko zabrakło analizy strukturalnej zjawiska słabego odzewu protestów. A przyczyna jest prosta: to są protesty inteligencji, głównie wielkomiejskiej, która wie, co oznacza obezwładnienie TK, nagminne łamanie prawa i konstytucji, rozwalenie budżetu i niszczenie oświaty. Kto z pozostałych grup społecznych w Polsce jest tego swiadom? I dlatego dla mnie jest to konflikt cywilizacyjny pomiędzy etosem liberalnym, zachodnim i cywilizacją "azjatycka" - nastawioną na próżniactwo, rozdawnictwo i prymitywne igrzyska. Charakterystyczne, ze tacy Elbanowscy (jak dla mnie - powinien być im wytoczony proces o szkodnictwo na wielka skalę)byli w stanie łatwo zyskać tak duże społeczne poparcie dla swych pomysłów ogłupiania polskich dzieci. Poziom społeczeństwa jest obecnie zastanawiający. Niezaleznie od determinacji co do nieposyłania dzieci do szkoły miliony ludzi słuchają w zachwycie faceta z twarzą prowincjonalnego wykidajły, który dostał w dziób i stracil przednie zęby, śpiewającego straszliwa tandetę muzyczna i tekstową.

Ja , za przeproszeniem, nigdy nie miałem pozytywnego zdania o naszym społeczeństwie, jako całości. I nadal takie zdanie mam. Dopóki "wyborca" nie odczuje skutków gospodarczych w swojej kieszeni, dopóty będzie bawił się w rytmach discko polo. Pytanie, dla mnie, jest: kiedy suweren skojarzy, że za OC samochodu płaci więcej, między innymi zrzucając się na prezenty dla siebie i innych, bawiących się. To jeden z przykładów. Odpowiedź we mnie pulsuje, niestety dużo czasu upłynie. W tym czasie staniemy się jednym z pomiotów Europy. Duży żal. Jesteśmy zaślepieni, kupieni 500+ i innymi wątpliwymi prezentami, sojuszem Kościoła z PiS itd. Duży smutek na Nowy Rok.

Sojusz kościoła z PIS? Jak nie wiesz o co chodzi to chodzi o pieniądze....... I to jest bardzo smutne, że są przedstawiciele kościoła, którzy za kasę ( i za poczucie władzy) pójdą na każdy układ sprzeniewierzając się zasadą wiary.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]