Reklama

Kibicowanie po czeczeńsku

Kibicowanie po czeczeńsku

09.11.2017
Czyta się kilka minut
Chodzić na mecze ukochanej drużyny prezydenta Kadyrowa to w Czeczenii patriotyczny obowiązek. Kto go nie wypełnia, musi się liczyć z wyrzuceniem z pracy lub ze studiów.
Reprezentant Polski Maciej Rybus (z prawej) w barwach drużyny z Groznego podczas meczu z Rostowem, lipiec 2015 r. / Fot. Anna Fialovskaya / SPUTNIK / East News
Reprezentant Polski Maciej Rybus (z prawej) w barwach drużyny z Groznego podczas meczu z Rostowem, lipiec 2015 r. / Fot. Anna Fialovskaya / SPUTNIK / East News
S

Skarżą się przede wszystkim studenci i wykładowcy stołecznych uczelni – uniwersytetu, politechniki, instytutu pedagogicznego. Na trybunach trzydziestotysięcznego stadionu w Groznym władze wyznaczyły miejsca dla każdej z akademii i ich wydziałów. „Stadion ma być pełny” – zarządził Ramzan Kadyrow, a jego urzędnicy skrupulatnie sprawdzają, kto na mecz przyszedł, a kto nie.

Po niedawnych kaukaskich derby, meczu z drużyną Anżi z dagestańskiej Machaczkały (zawody zakończyły się remisem 1:1), grozneńskim rektorom i dziekanom polecono sporządzenie imiennych list studentów i pracowników naukowych, którzy na stadion nie przyszli i nie dopełnili patriotycznego obowiązku. Studenci boją się, że nie zostaną dopuszczeni do egzaminów albo że w ogóle władze wyrzucą ich z uczelni. Utrata pracy grozi też samym profesorom - rządzący uważają, że to oni ponoszą winę za niedostateczny poziom...

9784

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]