Kibiców nie podżegałem

„TP” 02/13
Czyta się kilka minut

W artykule Marcina Żyły „Z Bogiem przeciwko rządowi” na temat pielgrzymki kibiców na Jasną Górę znalazło się zdanie, którego podczas wykładu wygłoszonego w czasie pielgrzymki nie wypowiedziałem: „Uczmy się fechtunku”. Gdy młody człowiek zaczął w czasie wykładu mówić coś o „pójściu z szablami”, obróciłem to w żart mówiąc: „Nauka fechtunku nigdy nie zaszkodzi”. Pan Marcin Żyła przerobił wypowiedziane przeze mnie zdanie (a także wyjął je z żartobliwego kontekstu) w sposób taki, jakbym to ja podżegał kibiców do jakichś gwałtownych działań, gdyż zapewne pasowało to do przyjętych przez niego odgórnie tez na temat kibiców i pielgrzymki.

Wojciech Polak, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

Od autora: Nieświadomie popełniłem błąd cytując – tylko w tym fragmencie z pamięci – słowa prof. Polaka. Przepraszam. Kłopot w tym, że w swoim liście myli się również sam wykładowca. Występując przed kibicami, po wezwaniu z sali, że „na Tuska wystarczy 12 tysięcy szabel”, niewzruszonym i poważnym tonem odparł on: „Fechtunku też się trzeba uczyć, proszę państwa” – po czym kontynuował wykład. Widać to w 54. minucie nagrania dostępnego na stronie http://pomniksmolensk.pl. Jeśli, jak utrzymuje profesor, był to żart, to kiepski i skierowany do publiczności o nietypowym poczuciu humoru (śmiejącej się m.in. ze spalonego podczas „Marszu Niepodległości” wozu TVN). „Żartował” tak wykładowca, który domniemany zamiar ograniczenia wolności w internecie przez rząd ilustrował przykładem przepisów zakazujących mowy nienawiści. Według organizatorów pielgrzymki, „żartować” miał na Jasnej Górze również członek Młodzieży Wszechpolskiej, kiedy mówił o potrzebie stworzenia formacji „lekko paramilitarnej”. Mnie nie było do śmiechu.
Marcin Żyła

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 03/2013