Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Karmelicka i Leszno

Karmelicka i Leszno

12.04.2013
Czyta się kilka minut
Chodźmy na spacer. Po Muranowie...
Ul. Karmelicka od Leszna (dziś Solidarności). Szpital znajdował się w głębi po prawej na skrzyżowaniu z nieistniejącą dziś ul. Mylną Fot. Odbitka w zbiorach ŻIH / Kompania Propagandowa SS
I

Idąc Karmelicką, nie mogę pozbyć się skojarzeń z jej krakowskim odpowiednikiem. To zasada kontrastu, widoczna zwłaszcza na jej południowym odcinku, od skrzyżowania z Nowolipkami: w Krakowie śródmiejski gwar, dzwonki tramwajów, ciągły ruch, tłumy. Tu senna alejka. Kiedyś wąwóz rozdzielający rzędy gruzowych pryzm, na których postawiono zaprojektowane przez Lacherta wolno stojące domy – trzeci typ zabudowy Muranowa, obok klatkowców i galeriowców.
Architekt chciał, żeby nowa Karmelicka była tylko ciągiem dla pieszych. Aż trudno uwierzyć, że kiedyś, choć też dość wąska, wyglądała podobnie do krakowskiej: środkiem jeździł tramwaj, obok przemykały riksze, chodniki i jezdnie wypełniali ludzie spieszący do swoich zajęć. „Trudno przejść, zwłaszcza w okresach wzmożonego ruchu w porze południowej lub przed godziną policyjną. Ulica pstrzy się od różnobarwnych strojów, opasek i wystaw sklepowych. Góry ciastek, białego pieczywa, kilka perfumerii, sklepów bławatnych i nawet dwie księgarnie” – opisywał Karmelicką w swoim dzienniku z getta Henryk Makower.
Pusta i martwa stała się dopiero po „pierwszej akcji likwidacyjnej”, jak to eufemistycznie określali Niemcy. Szło się nią na Umschlagplatz, stąd jej inna potoczna nazwa w czasach getta: „Gibraltar” albo „wąwóz śmierci”.
Z przedwojennej Karmelickiej nie ocalał ani jeden budynek. Jedyną pozostałością po tamtych czasach jest tablica pamiątkowa na murze „klatkowca” pod dzisiejszym adresem Karmelicka 28. Przypomina o szpitalu ewangelickim, który mieścił się kiedyś w tym miejscu, u zbiegu z nieistniejącą ulicą Mylną. Szpital, otoczony ogrodem, miał oddziały wszystkich specjalności i ambulatorium. Jego pracownicy służyli też mieszkańcom dzielnicy żydowskiej, a potem, do wiosny 1943 r., pomagali zamkniętym w getcie.
Jeden z projektów rozbudowy szpitalnego kompleksu przygotował w latach 30. ubiegłego wieku Bohdan Lachert do spółki z Józefem Szanajcą. Tak, ten sam Lachert, którego „galeriowiec” ustawiony prostopadle do ulicy odciął ją definitywnie od dawnego Leszna.
Ania Szyba z Centrum Kultury Jidysz, działającego dziś na Muranowie, często prowadzi Karmelicką wycieczki. Pytają: jak to możliwe, że tramwaj skręcający w Leszno przejeżdżał przez taką wąską bramę? Którędy, między tymi filarami?

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Pisarka, dziennikarka, założycielka Stacji Muranów. Kontakt z autorką: chomatowska@tygodnik.com.pl

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]