Karl Lehmann: kardynał-mediator

Gdyby nie został biskupem, pewnie byłby ważnym myślicielem: w końcu gdy w 1968 r. obejmował profesurę, miał 32 lata; początkowo to teologia i filozofia były jego światem.
Czyta się kilka minut
 / ANDREAS RENTZ / GETTY IMAGES
/ ANDREAS RENTZ / GETTY IMAGES

Tymczasem już cztery lata po nominacji biskupiej, w 1987 r., wybrano go też na przewodniczącego niemieckiego Episkopatu. Będąc nim przez 20 lat, stał się jedną z głównych postaci dla tamtejszych katolików. W trudnej roli mediatora integrował w Kościele różne środowiska i wrażliwości (konserwatywne, liberalne) w czasach napięć, także między Niemcami i Watykanem.

Gdy w 2001 r. został w końcu kardynałem (Jan Paweł II długo opóźniał tę nominację), „TP” pisał: „Kieruje niemieckim Kościołem między dwiema pułapkami: akcentowaniem Tradycji skierowanym zbyt mocno wstecz a niebezpieczeństwami nierozsądnych reform”.

Był sympatykiem kard. Bergoglia już na konklawe w 2005 r. Zapewne satysfakcją był dlań fakt, iż w dokumencie „Amoris laetitia” papież zrealizował – gdy idzie o duszpasterstwo rozwiedzionych – wiele z tego, co Lehmann postulował od lat.

Karl Lehmann zmarł 11 marca 2018 r. ©(P)

Więcej na: powszech.net/lehmann

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 12/2018