Reklama

Kaczyński: realny szef

Kaczyński: realny szef

04.07.2016
Czyta się kilka minut
Jarosław Kaczyński znów prezesem PiS. Zwyciężył bezapelacyjnie (1008 głosów za, 7 przeciw). Na kongresie swojej partii rozdzielał nagany ministrom, zapowiadał walkę o reformy nie tylko w kraju, ale i w UE.
Jarosław Gowin i Jarosław Kaczyński na kongresie PiS, Warszawa, 2 lipca 2016 r. Fot. Andrzej Hulimka / REPORTER / EAST NEWS
T

Tego samego dnia partyjne spotkanie miała też PO. Jej głos brzmiał cichutko.

PiS NAUCZYŁO SIĘ przerabiać partyjne konwentykle, których efekt jest z góry wiadomy, na spektakle medialne. Na scenie prezes. Sala huczy od braw. On wspomina długi marsz po władzę: „Słyszeliśmy wrogie okrzyki, rechot i dobre rady: ustąpcie, choćby w sprawie Smoleńska”. Jest o rozłamach na prawicy, o nękaniu przez „mainstreamowe” media oraz o „agresywnych atakach ze wszystkich stron”. W czasach, gdy PiS ma swoje lojalne media (teraz one są mainstrea- mem?), prezydenta, samodzielną większość i dobre sondaże, brzmi to jak tęsknota za wrogiem. W roli głównego przeciwnika partii i „dobrych zmian” obsadzony jest zatem prezes Trybunału Konstytucyjnego: „To my dzisiaj bronimy Konstytucji, a prezes Rzepliński jest głównym przeciwnikiem jej przestrzegania. Jest przeciwnikiem demokracji”.

W każdym razie w wojnie z TK PiS nie ma zamiaru się cofać. A finałem może być projekt zmiany ustawy zasadniczej.
Działacze nagradzali brawami każde stwierdzenie Kaczyńskiego. Nawet to, że dla dobra sprawy usunął się w cień i nie został premierem. Jednak nie było wątpliwości, kto jest prawdziwym przywódcą. Prezes – po wyborze na kolejną kadencję – powiedział, że traktuje to jako upoważnienie, „by być realnym, rzeczywistym szefem tego wielkiego obozu zmian, który mamy dzisiaj w Polsce”.

A wcześniej recenzował dokonania niektórych ministrów. Nie spodobało mu się zbyt wolne uszczelnianie systemu podatkowego, sytuacja w służbie zdrowia i opieszałość w wymianie aparatu dyplomatycznego. Nazwiska nie padły, ale patrząc po kompetencjach, żółte kartki dostali Paweł Szałamacha (finanse), Konstanty Radziwiłł (zdrowie) oraz Witold Waszczykowski (dyplomacja).

Ciepło i po nazwisku było za to o wicepremierze ds. gospodarki i rozwoju. Teorie Mateusza Morawieckiego prezes przeciwstawiał koncepcjom „szkodnika Balcerowicza”. Uchylił też rąbka tajemnicy w sprawie finansowania „nowych propozycji dla społeczeństwa”. Chodzi o pieniądze, które pozostały w OFE: „dzisiaj w gruncie rzeczy tracą na wartości, a mogą być podstawą nowych ważnych przedsięwzięć”. Krótko mówiąc: PiS będzie reformowało, a pieniądze się weźmie z OFE.

Kaczyński zapewnił, że PiS jest partią prounijną, a Brexit to powód do zmartwienia. Jego formacja ma koncepcję reformy – w kierunku Unii narodów. Pomysły najmocniejszych krajów, mówiące o konieczności ściślejszej współpracy, są „propozycjami dalszej dezintegracji”. Ciekawe, co będzie, gdy Unia nie zgodzi się z prezesem i postanowi inaczej?

PO SPOTKAŁA SIĘ, w odróżnieniu od partii władzy, we Wrocławiu. A więc już na początku, symbolicznie, oddała pole. Dziwne, bo w stolicy ma panią prezydent i przychylny elektorat. Posiedzenie Rady Krajowej zaczęło się dwie godziny po PiS i w dużej części było PiS poświęcone. Grzegorz Schetyna mówił o podziale na Polskę pisowską i europejską, i o wojnie z TK. Państwo PiS jest „monopartyjne, zamknięte, odwrócone od Europy”.

– Musimy udowodnić Polakom, że polityka znów może być uśmiechnięta – mówił Schetyna, ale nie powiedział, jak to zrobić. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, felietonista i bloger „Tygodnika Powszechnego” do stycznia 2017 r. W latach 2003-06 był korespondentem „Rzeczpospolitej” w Moskwie. W latach 2006-09 szef działu śledczego „...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"(...)do igraszek jam nie jest stworzony, Ni do palenia kadzideł miłosnych, Ja z gruba kuty, za ciężki, za sztywny Do czupurzenia się przed lekką nimfą, Prostak pod względem wszelkich dwornych manier, Upośledzony z natury, niekształtny, Nieokrzesany, zesłany przed czasem W ten świat oddechu, i to tak koślawo I nieudatnie, że psy ujadają, Gdy sztykutając mimo nich przechodzę; Ja w ten piskliwy czas pokoju nie mam Innej uciechy, którą bym czas zabił, Jak chyba śledzić własny cień na słońcu I rozpatrywać szpetność mej postaci. Nie mogąc przeto zostać adonisem, By godnie spędzić ten ciąg dni różanych, Postanowiłem zostać infamisem I do tych marnych pustot się nie mieszać. Osnułem sieci intryg za pomocą Zdradnych poszeptów, snów i przepowiedni, (...) ja chytry jestem i obłudny." +++ William Shakespeare; Król Ryszard III Tragedia w 5 aktach; tłum. Józef Paszkowski

B trafne Dzięki za ten cytat. Tylko co ma do tego Olbrychski?

http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,20323425,olbrychski-zgadzam-sie-z-norwidem-ze-jestesmy-wielkim-narodem.html
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]