Reklama

Ładowanie...

Joanna Zielińska

Joanna Zielińska

06.04.2020
Czyta się kilka minut
Pracowałam w Cricotece w szczególnym momencie, bo podczas powstawania jej nowej siedziby.
GRZESIEK MART / CRICOTEKA
P

Przygotowywałam instytucję do nowych zadań programowych. Wcześniej zajmowała się ona niemalże wyłącznie upowszechnianiem wiedzy na temat Kantora, a współcześni artyści bardzo rzadko pojawiali się w jej orbicie – chciałam to zmienić. W ten sposób planowaliśmy też dokonać reinterpretacji samego Kantora. Wyzwanie było olbrzymie. Oprócz pracy merytorycznej, trzeba było także na nowo zaplanować logistykę, czyli przestrzeń – dla samej sztuki, ale również dla nowej widowni (na zdjęciu „Diorama” Marvin Gaye Chetwynd). Pracując z dziełami Kantora chciałam zerwać z podejściem historycznym i archiwalnym, interesował mnie bowiem jego olbrzymi potencjał dla praktyk artystycznych takich jak post-performans. Kantor wciąż jest zaskakująco aktualny, trzeba tylko spojrzeć na niego z odpowiedniej perspektywy. ©

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]