Jezus został obrzezany zgodnie z żydowską tradycją. Jaki to ma sens dla nas?

Na zewnątrz nie brakuje nam znaków deklarowanej przynależności do Boga – strój duchowny, pierścień biskupi... Ale jaka jest nasza prawda wewnętrzna?
Czyta się kilka minut
Kardynał Grzegorz Ryś // Fot. Grażyna Makara
Kardynał Grzegorz Ryś // Fot. Grażyna Makara

Weszliśmy w nowy rok. Pierwszy dzień roku Liturgia opisuje następującym zdaniem Ewangelii: „Gdy nadszedł dzień ósmy [od narodzenia Pana] i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki” (Łk 2, 21).

Wchodząc w Nowy Czas wspominamy te właśnie dwa wydarzenia: obrzezanie Chrystusa i nadanie Mu imienia. Obydwa są ze sobą głęboko powiązane. Imię „Jezus” znaczy bowiem tyle, co „Bóg zbawia”; obrzezanie natomiast pokazuje nam z mocą, jaka jest cena naszego zbawienia. Ceną jest przelanie Jezusowej krwi! W taki też sposób interpretowała ten dzień przez wieki chrześcijańska tradycja, obchodząc 1 stycznia Święto Obrzezania Pańskiego: obrzezanie – podkreślała – to pierwszy moment przelania krwi przez Jezusa. To jest nowina, z którą wierzący wchodzi w nowy rok – równie dobra, co zobowiązująca. Dobra: Bóg Cię zbawia. Zobowiązująca: za cenę własnej Krwi. Niełatwo jest zlekceważyć takie zbawienie.

Czym jest obrzezanie duchowe

Jest też jeszcze inne przesłanie objawienia Boga z 1 stycznia: Tak jak Boże Narodzenie pyta nas, czy chcemy się z Jezusem urodzić (On się rodzi z Maryi, by każdy z nas mógł się urodzić z Boga), tak dzień zamknięcia oktawy Bożego Narodzenia pyta nas, czy chcemy być razem z Jezusem obrzezani? Tak. Jest obrzezanie, do którego jesteśmy zaproszeni przez Boga w Chrystusie: „Nie to – pisze św. Paweł w Liście do Rzymian – które jest widoczne na ciele”, ale „obrzezanie serca, duchowe, a nie według litery” (Rz 2, 28-29). Paweł mówi o „duchowym” obrzezaniu, aby najpierw podkreślić jego wewnętrzny charakter. Na zewnątrz bowiem nie brakuje nam znaków deklarowanej przynależności do Boga: strój duchowny, krzyż pektoralny, pierścień biskupi... Ale wewnątrz? Jaka jest nasza prawda wewnętrzna? Jaka jakość i determinacja, by należeć do Pana?

Tu potrzebne jest obrzezanie duchowe – to znaczy ostatecznie takie, jakiego dokonuje jedynie Duch Święty (przytoczony tekst mówi dosłownie: „obrzezanie w Duchu”). Duch dokonuje obrzezania serca, posługując się ostrzem miecza, jakim jest Słowo Boga – Słowo doświadczane przez nas nie tylko jako mądre, ale również jako pełne mocy – Słowo, które poddaje nas Bogu – w posłuszeństwie i miłości, nie co do litery, ale co do najgłębszego sensu. Jako zbawieni i obrzezani wejdźmy w nowy rok!

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 03/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Imię Jezus