Jakim jesteśmy Kościołem

Tydzień temu pisałem o opublikowaniu w lutym wytycznych (łac. Lineamenta) do ogólnokościelnej dyskusji przygotowującej Synod Biskupów poświęcony "Nowej Ewangelizacji". Brakło już jednak miejsca na prezentację choćby podstawowych treści owego dokumentu.
Czyta się kilka minut

Zapewne najczęściej powtarzającym się w Lineamenta słowem (kryjącym w sobie pewien program działania) jest termin: ROZEZNANIE - bo to ono jest warunkiem ewangelizacji. Trzeba "rozeznać", tzn. przyjrzeć się w świetle wiary: nowoczesnemu światu i dokonującym się w nim gwałtownie przemianom (globalizacji, migracjom, kryzysowi gospodarczemu, fundamentalizmom, hedonizmowi, konsumpcjonizmowi, traktowaniu nauki i techniki jako nowych form religii itd.). Trzeba też spróbować zobaczyć w pełnej prawdzie, jakie są nasze (chrześcijan) reakcje na owe zmiany - czy potrafimy się wśród nich odnaleźć? I czy nie jest tak, że najczęściej reagujemy jedynie "oszołomieniem i lękiem"? Najważniejsze jest jednak jeszcze coś innego - inny obszar "rozeznania": najważniejsze jest rozeznać, jakim jesteśmy Kościołem!

To ważne: wiedzieć, jaki jest dzisiejszy człowiek i tworzony przez niego świat, jego potrzeby. Ważna jest także refleksja nad naszymi metodami wychodzenia im naprzeciw - nad odpowiedniością i skutecznością kościelnych "programów pastoralnych". Ale "problem bezowocności dzisiejszej ewangelizacji jest EKLEZJOLOGICZNY; chodzi w nim o umiejętność lub nieumiejętność kształtowania Kościoła jako prawdziwej wspólnoty, autentycznego braterstwa - jako ciała". Ostatecznie tym, kto ewangelizuje, jest Kościół - nigdy pojedynczy, nawet najwybitniejszy człowiek. Ewangelizacja nie jest niczyją prywatną misją, ale dziełem Kościoła - wspólnoty. Kościół ewangelizuje nie tylko przez to, co "robi", ale także (wcześniej!) przez to, czym jest.

Lineamenta mówią przede wszystkim o tym, czym Kościół i chrześcijaństwo nie mogą być, jeśli mają wypełnić w świecie misję ewangelizacyjną. Nie mogą być "maszyną" i "przedsiębiorstwem" (w wywiadzie z Seewaldem Benedykt XVI mówi o "zbiurokratyzowanych strukturach" Kościoła na Zachodzie, które są "wyczerpane i zmęczone"). Nie mogą także ulec dwom skrajnym pułapkom: "sekciarstwa" z jednej strony i "religii obywatelskiej" - z drugiej. Winny natomiast z wiarą odnajdywać prawdę o sobie w bogactwie form życia wspólnego w Kościele (od najstarszych wspólnot zakonnych począwszy, przez nowe formy życia konsekrowanego, aż po powstałe po Vaticanum II ruchy eklezjalne), a także w modelu Kościoła domowego (rodzinny przekaz wiary!) i ludowego. Wreszcie, powinny z uwagą zgłębiać doświadczenia Kościołów przeżywających swą wiarę będąc mniejszością w wielowyznaniowych społeczeństwach. Każda z tych intuicji jest - przyznacie - trafna i inspirująca. Oby także: uruchamiająca.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 22/2011