Zapewne najczęściej powtarzającym się w Lineamenta słowem (kryjącym w sobie pewien program działania) jest termin: ROZEZNANIE - bo to ono jest warunkiem ewangelizacji. Trzeba "rozeznać", tzn. przyjrzeć się w świetle wiary: nowoczesnemu światu i dokonującym się w nim gwałtownie przemianom (globalizacji, migracjom, kryzysowi gospodarczemu, fundamentalizmom, hedonizmowi, konsumpcjonizmowi, traktowaniu nauki i techniki jako nowych form religii itd.). Trzeba też spróbować zobaczyć w pełnej prawdzie, jakie są nasze (chrześcijan) reakcje na owe zmiany - czy potrafimy się wśród nich odnaleźć? I czy nie jest tak, że najczęściej reagujemy jedynie "oszołomieniem i lękiem"? Najważniejsze jest jednak jeszcze coś innego - inny obszar "rozeznania": najważniejsze jest rozeznać, jakim jesteśmy Kościołem!
To ważne: wiedzieć, jaki jest dzisiejszy człowiek i tworzony przez niego świat, jego potrzeby. Ważna jest także refleksja nad naszymi metodami wychodzenia im naprzeciw - nad odpowiedniością i skutecznością kościelnych "programów pastoralnych". Ale "problem bezowocności dzisiejszej ewangelizacji jest EKLEZJOLOGICZNY; chodzi w nim o umiejętność lub nieumiejętność kształtowania Kościoła jako prawdziwej wspólnoty, autentycznego braterstwa - jako ciała". Ostatecznie tym, kto ewangelizuje, jest Kościół - nigdy pojedynczy, nawet najwybitniejszy człowiek. Ewangelizacja nie jest niczyją prywatną misją, ale dziełem Kościoła - wspólnoty. Kościół ewangelizuje nie tylko przez to, co "robi", ale także (wcześniej!) przez to, czym jest.
Lineamenta mówią przede wszystkim o tym, czym Kościół i chrześcijaństwo nie mogą być, jeśli mają wypełnić w świecie misję ewangelizacyjną. Nie mogą być "maszyną" i "przedsiębiorstwem" (w wywiadzie z Seewaldem Benedykt XVI mówi o "zbiurokratyzowanych strukturach" Kościoła na Zachodzie, które są "wyczerpane i zmęczone"). Nie mogą także ulec dwom skrajnym pułapkom: "sekciarstwa" z jednej strony i "religii obywatelskiej" - z drugiej. Winny natomiast z wiarą odnajdywać prawdę o sobie w bogactwie form życia wspólnego w Kościele (od najstarszych wspólnot zakonnych począwszy, przez nowe formy życia konsekrowanego, aż po powstałe po Vaticanum II ruchy eklezjalne), a także w modelu Kościoła domowego (rodzinny przekaz wiary!) i ludowego. Wreszcie, powinny z uwagą zgłębiać doświadczenia Kościołów przeżywających swą wiarę będąc mniejszością w wielowyznaniowych społeczeństwach. Każda z tych intuicji jest - przyznacie - trafna i inspirująca. Oby także: uruchamiająca.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
















