Poraziła mnie wiadomość zawarta w felietonie pana Andrzeja Dobosza: w Wyższej Szkole im. Jerzego Giedroycia wykładowcami są Ryszard Frelek i Longin Pastusiak. Pamiętam tych “towarzyszy" (mam 75 lat), a szczególnie R. Frelka, jak wygłaszał peany na temat socjalizmu. Jak to możliwe, że takie osoby po tym, jak doprowadziły Polskę do ruiny gospodarczej, a społeczeństwo do głębokiej demoralizacji, mają czelność działać na eksponowanych stanowiskach?
ANDRZEJ MACIĄŻEK (Düsseldorf, Niemcy)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.














