„Eliasz powiedział Achabowi: Idź! Jedz i pij, bo słyszę odgłos deszczu. Achab zatem poszedł jeść i pić, a Eliasz wszedł na szczyt Karmelu i pochyliwszy się ku ziemi, wtulił twarz między kolana. Potem powiedział swemu słudze: Podejdź i spójrz w stronę morza! (...). Za siódmym razem sługa powiedział: Oto obłok mały jak dłoń człowieka podnosi się z morza! (...) Niebawem chmury oraz wiatr zaciemniły niebo i spadła ulewa” (zob. 1 Krl 18, 41-46).
Cała tradycja biblijna widzi w Eliaszu przede wszystkim wzorzec człowieka modlitwy. Takim właśnie pokazuje go przywołane wydarzenie (liturgia skonfrontowała nas z nim w ubiegłym tygodniu) – nawiązuje do niego św. Jakub w swoim Liście, pisząc: „Eliasz był człowiekiem podobnym do nas i modlił się usilnie, by deszcz nie padał, i nie padał deszcz na ziemię przez trzy lata i sześć miesięcy. I znów błagał, i niebiosa spuściły deszcz, a ziemia wydała swój plon” (Jk 5, 17n).
Skąd brała się taka skuteczność modlitwy Eliasza? Przyjrzyjmy się uważniej wyjściowemu opowiadaniu. To, co w nim uderza, to kolejność opisywanych wydarzeń. Eliasz najpierw mówi do Achaba: „Idź! Jedz i pij!”, a następnie wychodzi na górę Karmel i zaczyna się modlić. „Idź! Jedz i pij!” – to tak, jakby mówił: „Koniec postu! Nie musisz już pościć w intencji ustania suszy. Już dość. Zaraz lunie deszcz”.
A przecież dopiero potem prorok podejmuje (zapewne nie najkrótszą) wędrówkę na szczyt Karmelu i tam dopiero przyjmuje modlitewną postawę: „pochyliwszy się ku ziemi, wtulił twarz między kolana”. Ewidentnie, zanim zacznie się modlić o przyjście deszczu, już „słyszy jego odgłos” – „słyszy” go zapewne również wtedy, gdy wysłany w stronę morza sługa sześciokrotnie powraca z przetrącającą nowiną: „Nie ma nic!”.
Najwyraźniej Eliasz zna owoc modlitwy jeszcze zanim ją rozpocznie; zna go także wtedy, gdy przez dłuższy czas wydaje się ona nieskuteczna.
Otrzymuje, zanim poprosił? Jest pewny, że dostanie – wbrew temu, co widzi i słyszy? Skąd bierze się w proroku taka pewność? Z relacji z Bogiem; z tego, co o Nim wie; z zaufania; z wiary. Na modlitwie Eliasz nie tyle prosi Boga o deszcz, co raczej rozeznaje moment, w którym Bóg go zsyła. Wie, że Bóg jest Miłością. Obdarowującą, zanim człowiek poprosi.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
















