Jak rodzić w czasie wirusa

To nieprawda, że będziesz sama. A tych kilka porad może Ci pomóc poczuć się pewniej.
Czyta się kilka minut
Fot. Arkadiusz Ziółek / East News /
Fot. Arkadiusz Ziółek / East News /

Kiedy piszę ten tekst, 26 marca 2020 r., jestem po wielu rozmowach z kobietami szykującymi się w najbliższych dniach do porodu. Mówią o swoim niepokoju i poczuciu zagubienia. Dostęp do lekarza i badań jest utrudniony, zajęcia w szkole rodzenia odwołano, a o porodzie rodzinnym można zapomnieć.

Poród sam w sobie – jako doświadczenie – budzi zwykle lęk: przed zanurzeniem się w nieznane, przed bólem, przed utratą kontroli. A sytuacja epidemii i jej konsekwencje ten lęk pogłębia.

Napiszę więc o kilku sprawach, które w tym nadzwyczajnym stanie mogą pomóc poczuć się pewniej.

  1. Po pierwsze – odłącz się od sieci. Mnogość źródeł i sprzeczne informacje tylko pogłębiają chaos. Wybierz jedno źródło, najlepiej niekomercyjne, np. stronę fundacji Rodzić po Ludzku, i tam sprawdzaj, jakie są wytyczne. Jeśli nie masz siły sama tego robić, bo czujesz, że to raczej Cię obciąża, a nie poprawia samopoczucie, poproś kogoś bliskiego, by monitorował sytuację dotyczącą zaleceń i wytycznych.
  2. Poproś też kogoś bliskiego, by sprawdził, jaka jest obecnie sytuacja szpitala, w którym miałaś rodzić (czy jest otwarty, czy może obowiązują w nim jakieś obostrzenia?).
  3. Sieć przydaje się w sytuacji wsparcia jednoosobowego. Wybierz doulę, terapeutkę, która Ciebie i tylko Ciebie przeprowadzi przez ten proces. Pamiętaj, że działa też bezpłatny telefon wsparcia dla kobiet w ciąży, nr 790 005 702.
  4. Fundacja Rodzić po Ludzku stworzyła na Facebooku grupę „Gdzie rodzić po ludzku”. Można do niej dołączyć i spróbować skorzystać z tej formy wsparcia.
  5. Warto z uwagą spakować rzeczy do szpitala. Po pierwsze, spakuj się w torbę na kółkach, żebyś nie musiała jej dźwigać. Położnej też będzie łatwiej. Zapakuj rzeczy w oddzielne torebki: osobno swoje ubrania, osobno podkłady higieniczne i podpaski, osobno rzeczy dla noworodka, osobno jedzenie i picie. Być może rozpakowywać Cię będzie położna: w ten sposób ułatwisz jej zadanie. W związku z zakazem odwiedzin w szpitalu, zgromadź wszystko, co może się przydać w tym czasie. Możesz dorzucić do torby jednorazowe rękawiczki i maseczki, położne będą Ci wdzięczne.
  6. Weź koniecznie telefon i ładowarkę. Sprawdź, jaki komunikator jest dla Ciebie najwygodniejszy. Za jego pomocą będziesz mogła łączyć się z partnerem czy innymi bliskimi osobami. Zsynchronizujcie się, zanim trafisz do szpitala. W telefonie możesz mieć także ulubioną muzykę, zestaw nagrań do relaksacji, to, co Ci się dobrze kojarzy.
  7. Znieczulenie zewnątrzoponowe nadal jest wykonywane, jeśli tylko ginekolog z anestezjologiem uznają, że są do tego warunki.
  8. Poród to zanurzenie się w niewiadomą. Kobieta, mimo niejednokrotnie bolesnych skurczów, otwiera się na coś nieznanego, wydaje dziecko na świat. Jest w tej sytuacji trochę jak dziecko wymagające opieki, a trochę jak wojowniczka wpinająca się na wysoką górę. Od położnych z różnych oddziałów wiem, że kobiety są dziś bardzo zmobilizowane i empatyczne. Dzielą się na oddziale wzajemnym wsparciem, nie rywalizują, raczej starają się tworzyć kobiece wspólnoty.
  9. Jeśli masz koronawirusa, warto byś wiedziała, że nie przenosi się on przez łożysko do dziecka. Nie ma go też w Twoim mleku. WHO zaleca, by dzieci matek z wirusem były karmione odciągniętym mlekiem matki.
  10. To nieprawda, że „będziesz rodzić sama”. Będziesz rodzić z pomocą położnych, które nie zrezygnowały z pracy, nie poszły na zwolnienie i są tam dla Ciebie. Będą przy Tobie i pomogą Ci przejść przez to doświadczenie najlepiej, jak to tylko możliwe.

Justyna Dąbrowska jest psychoterapeutką, pracującą głównie z kobietami w okresie okołoporodowym, prowadzi również terapię relacji rodzic-niemowlę oraz psychoterapię indywidualną dorosłych. Była redaktorka naczelna miesięcznika „Dziecko”, autorka wielu książek (ostatnio opublikowała zbiór wywiadów „Miłość jest warta starania”), stała współpracowniczka „Tygodnika Powszechnego”, pracuje w Laboratorium Psychodeukacji.

CZYTAJ WIĘCEJ:

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”