Jak omijać bankowe pułapki

Tydzień temu w "Tygodniku Powszechnym" ukazał się bardzo ważny tekst Elżbiety Isakiewicz "Dług". Dla tych, którzy tekstu nie czytali, krótkie przypomnienie: opowiada on o ludziach, którzy zaciągnęli kredyty, jakich nie byli w stanie następnie spłacić. Brali więc kolejne na spłatę tych poprzednich, potem następne i jeszcze następne, wsadzali głowę coraz głębiej w zadłużeniową pułapkę, aż zatrzasnęła się za nimi.
Czyta się kilka minut

Czy są winni swego losu? Z pewnością tak. Podobnie jak winni są ci, którzy im kredytu udzielili świetnie wiedząc, że na jego spłatę nie będzie tych kredytobiorców stać. Ekonomiści mówią w tym kontekście o "asymetrii informacyjnej", która powoduje, że zwykli ludzie nie potrafią się oprzeć bankowym obietnicom, zapominając o zdrowej kalkulacji.

O tekście z "Tygodnika" myślałem w czwartek, podczas zorganizowanej przez Narodowy Bank Polski konferencji "Edukacja ekonomiczna przeciw kryzysowi". Mówiąc o głównych celach tej edukacji prezes banku centralnego Sławomir Skrzypek wymienił ­

m.in. "zwiększanie świadomości ekonomicznej społeczeństwa w kontekście podejmowania odpowiedzialnych decyzji finansowych". W tym celu NBP wydaje coraz większe sumy - w tym roku na zwiększanie wiedzy ekonomicznej Polaków pójdzie prawie 34 mln zł, w kolejnych latach - ponad 40 milionów. Część z tych pieniędzy zasila rozmaite akcje edukacyjne w zakresie "zarządzania ryzykiem w budżecie domowym". W praktyce chodzi o takie używanie skomplikowanej maszyny bankowej, żeby odnieść korzyść, a nie zaszkodzić samemu sobie. Inne działania dotyczą np. krzewienia wiedzy ekonomicznej w środowiskach opiniotwórczych - w tym m.in. dziennikarzy i duchowieństwa - czy przekazywania jej dzieciom i młodzieży.

Edukacja ekonomiczna nie zastąpi działań środowiska bankowego, nie zastąpi zwykłej ludzkiej uczciwości, a przede wszystkim nie zastąpi nadzoru finansowego, a być może także zmian legislacyjnych potrzebnych, by postawić tamę wciskaniu kredytów osobom bez tzw. "zdolności kredytowej". Ale niezależnie od tego, jak sensowne będą te regulacje i działania, na samym końcu pozostanie owa "asymetria informacyjna" między bankiem a klientem tego banku. I nawet jeśli owe trzydzieści parę milionów, które na edukację ekonomiczną wyda w tym roku NBP, jawi się sumą ogromną, to warto pamiętać, że tzw. długów zaległych, czyli niespłacanych przez ponad 60 dni, jest już w Polsce ponad 14 mld złotych (dane Związku Banków Polskich).

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 05/2010