Reklama

Islamofobia na sztandary

05.10.2010
Czyta się kilka minut
Jeszcze niedawno partia ta otwarcie głosiła neonazistowskie hasła. Dziś stała się nagle decydującą siłą polityczną w parlamencie, która straszy, że imigranci odbiorą "prawdziwym Szwedom" socjalne przywileje.
S

Szwecja to piękny kraj - mówiła jakiś czas temu powabna blondynka z telewizyjnej reklamy samochodów. Dla Polaków Szwecja to IKEA, Volvo i symbol państwa opiekuńczego, a także kraju spokojnego, w którym nic się szczególnego nie dzieje. Ostatnio dzieje się jednak sporo, a szwedzka scena polityczna z całą ostrością odbija europejskie trendy polityczne - szczególnie te niepokojące.

Podczas wyborów parlamentarnych 19 wrześ­nia mała partia z programem opartym głównie na ksenofobii nagle nie tylko dostała się do parlamentu, ale stała się siłą polityczną, która może mieć wpływ na stabilność rządu, a także na wewnętrzne dyskusje w innych ugrupowaniach.

Do głównego starcia wyborczego doszło między dwoma politycznymi blokami: sojuszem centroprawicowym premiera Frederika Reinfeldta oraz lewicowo-zieloną opozycją. Najwięcej głosów dostała rządząca...

13337

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]