Było tuż po północy, gdy w tłum ludzi świętujących w centrum Bagdadu koniec ramadanu, miesiąca postu, wjechał van wypełniony materiałami wybuchowymi.
W minioną niedzielę w najtragiczniejszym od 2009 r. zamachu w Iraku zginęło co najmniej 165 osób, drugie tyle odniosło rany. Do przeprowadzenia ataku przyznało się tzw. Państwo Islamskie (IS), którego bojownicy kilka dni wcześniej utracili miasto Faludża, zdobyte po ciężkich walkach przez iracką armię. W ostatnich dniach IS dokonało też dwóch innych zamachów: w stolicy Bangladeszu (22 ofiary) i Stambule (ponad 40 zabitych; patrz tekst w dziale Świat). ©℗
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















