Reklama

Intelektualiści, autorytety i przywódcy

Intelektualiści, autorytety i przywódcy

27.07.2015
Czyta się kilka minut
Intelektualiści znaleźli się na równi pochyłej – wynika z ważnego i prowokującego do dyskusji artykułu Magdaleny Nowickiej (w Temacie Tygodnika).
B

Blisko problemu elit intelektualnych znajdują się problemy „autorytetów moralnych” i „duchowego przywództwa”. Często słyszę ubolewanie, że dziś brak tych pierwszych, i wzdychanie, że potrzeba nam tego drugiego. Najbardziej ubolewają ci, którzy obecności autorytetów i przywództwa doświadczyli. Gdzie jest – pytają – prymas nowego tysiąclecia? Jak wypełnić pustkę po „naszym papieżu”? Jednym brak Jerzego Giedroycia, Jerzego Turowicza, Jana Nowaka Jeziorańskiego, Władysława Bartoszewskiego, Tadeusza Mazowieckiego, Jacka Kuronia i ks. Józefa Tischnera, innym – następców tych niegdysiejszych autorytetów i duchowych przywódców. Są i tacy, którzy znaleźli sobie nowe autorytety i nowych przewodników, np. w Ojcu Dyrektorze, co niestety ma niewiele wspólnego z pytaniem o rolę intelektualistów w społeczeństwie, nawet wprost przeciwnie.


Przeczytaj także:

  • ...
4192

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Bez ludzi zdolnych, to nawet można się obejść; potrzebni są ludzie posłuszni"-doktor Mierzwiński do Andrzeja Koeniga, gdy ten miał dylemat moralny, czy przystąpić do grupy szabrowników. Dylemat-moralny, czy intelektualny-obniża skuteczność działania wg określonego schematu. Dylemat podważa gotowe procedury i dlatego jest "niezdrowy" w konkurencyjnej konfrontacji z drugim. Zdrowiej jest mieć wroga, którego mozna bez żadnych skrupułów oskubać. Na wzajemnym oskubywaniu siebie przecież świat stoi-walka o byt jest powszechną zasadą. Schemat wroga wpisuje się w świętość skuteczności działania. W tą świętość warto także zaangażować Kościół, bo ten ma autorytet sacrum oddzielonego od profanum,a na tym oddzieleniu można identyfikować wroga. Tylko z tego Kościoła takie historyjki jak ta o frajerskim Samarytaninie trzeba usunąć-zupełnie rozmydla problem braterstwa pomiędzy ludźmi.

Czy autorytet jest wytworem naszego upodobania i wolnego wyboru, czy raczej nasze upodobania i wolne wybory sa w znacznej mierze uksztaltowane przez autorytety. Czy autorytety przyjmujemy tylko poprzez aklamacje, bez glebszej refleksji. Czy problem braku autorytetu lezy w moralnym zagubieniu spoleczenstwa czy w deficycie ludzi, ktorzy tymi autorytetami mogliby byc. Kiedys czytalam , ze kazdy ma nie tylko Boga jakiego nabyl przez tradycje srodowiskowa i katecheze, ale tez Boga na jakiego intelektualnie zasluguje. Wystarczy porownac na bazie katolicyzmu – Boga ks. prof. M. Hellera czy Boga ks. prof. W. Sedlaka z Bogiem np. przyslowiowej Malinowskiej.

tą świętość warto także zaangażować Kościół, bo ten ma autorytet sacrum oddzielonego od profanum,a na tym oddzieleniu można identyfikować wroga." - dobrze powiedziane, a tak się odżegnujemy od religii wprzęgniętych w walkę, a wręcz wojnę z wrogiem

którzy znaleźli sobie nowe autorytety i nowych przewodników, np. w Ojcu Dyrektorze, co niestety ma niewiele wspólnego z pytaniem o rolę intelektualistów w społeczeństwie, nawet wprost przeciwnie. którzy znaleźli sobie nowe autorytety i nowych przewodników, np. w Ojcu Dyrektorze, co niestety ma niewiele wspólnego z pytaniem o rolę intelektualistów w społeczeństwie, nawet wprost przeciwnie." - dobre,a nawet bardzo dobre. Tak przy okazji głównego wątku "Tygodnika" przyszła mi na myśl rozprawa o autorytetach prof. Barbary Skargi.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]