In vitro: już 30 lat i za 30 lat

25 lipca br. pierwsze dziecko z probówki będzie obchodzić 30. urodziny. 10 listopada 1977 r. Patrick Steptoe i Robert Edwards połączyli w szalce Petriego jajeczka pobrane od Lesley Brown z plemnikami pochodzącymi od jej męża Johna.
Czyta się kilka minut

25 lipca 1978 r. przyszła na świat przez cesarskie cięcie Louise Joy (Joy - po angielsku radość). Wyszła za mąż 24 lata później. W 2006 r. urodziła poczętego w naturalny sposób chłopca.

Przez te 30 lat urodziło się ponad 4 mln dzieci poczętych in vitro. W zeszłym tygodniu naukowy tygodnik "Nature" zadał ośmiorgu specjalistom od rozwoju i rozmnażania pytanie, jak wyobrażają sobie przyszłość tej metody.

Większość sądzi, że najważniejsze jest uwolnienie procedury od żmudnego pozyskiwania naturalnych oocytów. Co znamienne, żaden nie uważa, by w przyszłości można było rutynowo używać oocytów innych gatunków niż człowieka, choć dziś głośno o badaniach właśnie tego typu. Specjaliści skłaniają się raczej ku hipotezie, że oocyty będą produkowane z komórek skóry czy nabłonka jamy ustnej. Sądzą tak zapewne ze względu na dzisiejsze kłopoty z uzyskaniem żeńskich komórek.

Część naukowców sądzi, że szybko udoskonalona zostanie strona techniczna zapłodnienia in vitro. Zniknie wówczas problem nadliczbowych zarodków. Jeśli bowiem wydajność otrzymywania w pełni zdolnych do rozwoju zarodków osiągnie 70 proc., to wystarczy przeszczepić do dróg rodnych przyszłej matki tylko jeden bez zamrażania kolejnych na wypadek niepowodzenia.

Wielkie nadzieje naukowcy pokładają w rozwoju zarodków i płodów w sztucznej macicy. Kilku stawia na możliwość programowania cech przyszłych dzieci, wybierania takich ich cech przed poczęciem lub korygowania niepożądanych genów. Niektórzy z pytanych dziwili się próbom prawnego regulowania i ograniczania dostępu do zapłodnienia in vitro. Jako wielki postęp wymieniano też ograniczenie kosztów zabiegu, tak aby mogli korzystać z niego niezamożni.

Co znamienne, żaden z uczonych nie przewiduje, że za 30 lat zapłodnienie in vitro zostanie zaniechane. Tylko niektórzy podszeptują, że zwykły sposób poczęcia nie zostanie całkiem zapomniany ze względu na jego prostotę i atrakcyjność.

Archiwum tekstów "TP" o problemach wokół in vitro znajdzie Czytelnik na naszej stronie www.tygodnik.onet.pl w dziale "Tematy TP" - "Dylematy bioetyki"

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 30/2008