Herodot „Dzieje” (440 r. przed Chr.)

W analizowaniu współczesności istnieje pokusa, by patrzeć na nią jako na okres wyjątkowy. Niestety, najczęściej myśli się o współczesności jako o okresie wyjątkowej dominacji zła.
Czyta się kilka minut
Herodot / Fot. Marie-Lan Nguyen / DOMENA PUBLICZNA
Herodot / Fot. Marie-Lan Nguyen / DOMENA PUBLICZNA

Utyskiwanie na współczesność nie jest niczym nowym. Robili tak przedstawiciele każdej epoki i każdego wieku. Właśnie dlatego uważam, że książką, do której należy nieustannie wracać, są „Dzieje” Herodota. Każdorazowy powrót do lektury „Dziejów” utwierdza mnie w trzech przekonaniach.
Po pierwsze, czasy zawsze były w jakimś sensie złe, tylko zmienia się scenografia i technologia zła. Człowiek współczesny wcale nie jest okrutniejszy od starożytnego, ma tylko doskonalsze narzędzia.
Po wtóre, ludzie od zawsze szukali sensu wydarzeń. Współcześni Herodotowi szukali ich u wyroczni.
Po trzecie, fakty wcale nie są najważniejsze. Dzieło Herodota to skomplikowany splot relacji o wydarzeniach prawdziwych, zasłyszanych legend, mitycznych opowiadań i rzeczy zupełnie nieprawdopodobnych. To bowiem, co kształtuje nasze życie, to nie są fakty, ale relacje o faktach: prawdziwych
i nieprawdziwych, tych, które miały miejsce, i tych, które nigdy się nie dokonały, ale wciąż żyją w ludzkiej pamięci.
Jesteśmy tacy sami jak bohaterowie „Dziejów” spisanych przez tego starożytnego historyka. Ta lektura wyzwala z przekonania o własnej wyjątkowości. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 01-02/2017