Herbatka u Ciołkoszów

Władysław Bartoszewski, Michał Komar: Bóg, Honor, Obczyzna. przyjaciele znad Jordanu i Tamizy.
Czyta się kilka minut

Galeria przyjaciół nadzwyczaj różnorodna: dwadzieścia dwie wybitne postacie wywodzące się z przedwojennej Rzeczypospolitej. Niektórzy pozostali w Polsce, inni trafili po wojnie do Anglii i Izraela.

Galerię otwiera zmarły przed rokiem Krzysztof Kozłowski, zapamiętany z pierwszego spotkania w lutym 1957 r. w gabinecie Jerzego Turowicza jako szczupły, milczący młody człowiek z fajką w dłoni. „Znakomicie się sprawdził jako minister spraw wewnętrznych – pisze Bartoszewski. – Mógłby odgrywać jedną z kierowniczych ról w aparacie Rzeczypospolitej, prawdziwy państwowiec, ale tak ważna cnota obywatelska i osobista, jaką jest skromność, powstrzymywała go od brania udziału w wyścigu do władzy”.

W kręgu „Tygodnika Powszechnego” znalazła się zarówno Matylda z Sapiehów Osterwina, wdowa po Juliuszu Osterwie, jak i – nieoczekiwanie dla wielu – skamandryta Antoni Słonimski, w ostatnich latach życia stały felietonista pisma. Przyjacielem zarówno Bartoszewskiego, jak i Turowicza był Oswald Rufeisen, ojciec Daniel – Żyd i ksiądz katolicki, który wybrał życie w Izraelu. Wśród bohaterów książki są i inni wybitni Izraelczycy: poeta Aba Kowner – organizator oporu w getcie wileńskim, potem założyciel organizacji pomagającej Żydom europejskim w wyjeździe nad Jordan; prokurator Gideon Hausner, oskarżyciel w procesie Eichmanna; historyk Chone Shmeruk; Józef Kermisz – pierwszy dyrektor archiwum Yad Vashem; pracująca w tymże archiwum Bronka Klibańska, podczas wojny łączniczka Żydowskiej Organizacji Bojowej. Jest też historyk Szymon Datner, który z Polski nie wyjechał, ale któremu autor zawdzięczał znajomość z Klibańską. No i Teresa z Dobrskich Prekerowa, Sprawiedliwa wśród Narodów Świata, autorka książki o Radzie Pomocy Żydom.

Imponująca jest lista przyjaciół z Londynu: działacze Polskiej Partii Socjalistycznej Lidia i Adam Ciołkoszowie, prezydent Edward Raczyński i premier Kazimierz Sabbat, generał Tadeusz Pełczyński i jego żona Wanda, Kazimierz Iranek-Osmecki, historyk i prezes Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie Józef Garliński. I jeszcze wspominana szczególnie ciepło Halina Czarnocka, szefowa Studium Polski Podziemnej, oraz Ryszard Kaczorowski, ostatni prezydent RP na Uchodźstwie, który zginął w Smoleńsku. Bartoszewski przypomina ich biografie, cytuje listy, przywołuje klimat kolejnych spotkań. „Pewnego dnia państwo Pełczyńscy zaproponowali mi przejażdżkę do Wimbledon. – Władeczku, na herbatkę do Ciołkoszów – wyjaśniła pani Wanda. Tak po prostu”. W 1966 roku to musiało być coś niemal nierzeczywistego... Dom Wydawniczy PWN, Warszawa 2014, ss. 280. Seria „Na dwa głosy”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 16/2014