Reklama

Gorycz Benedykta

Gorycz Benedykta

11.05.2020
Czyta się kilka minut
Wywiad papieża emeryta, który zamyka wydaną w maju w Niemczech najnowszą jego biografię (Peter Seewald „Benedikt XVI – Ein Leben”), jest zapewne ostatnim, jakiego udzielił Joseph Ratzinger.
P

Patrzy on na świat z perspektywy, jakiej nikt dotąd nie miał: świadka niemal stuletniej historii, teologa, kardynała, stróża doktryny, papieża, który przeżył własny pontyfikat. W jego słowach słychać nostalgię, gorycz i rozczarowanie.

Nie ma już sił ani czasu na zniuansowany opis rzeczywistości. Ogranicza się do prostych słów i obrazów. Trzeba naprawdę złej woli, by jedno zdanie, w którym małżeństwa homoseksualne i aborcję nazywa triumfem Antychrysta, uznać za summę jego myśli, dowód inkwizytorskich zapędów i chęć rzucenia anatemy na współczesny świat. To raczej smutne wyznanie, że chrześcijaństwo przegrało – w opinii papieża emeryta – z egoizmem, relatywizmem i udawanym humanizmem. To także odpowiedź nie wprost na pytanie o abdykację. Twierdzi, że nie zmusiły go do niej skandale i afery w Kościele. Powodem był brak sił i wiary, że on, Benedykt, mógłby to chrześcijaństwo uratować. Ustąpił, jak „bawarski rolnik, który przekazuje gospodarstwo synowi”. Z nadzieją, że nie wszystko jeszcze stracone. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz i fotoedytor „Tygodnika Powszechnego”. Absolwent teatrologii UJ, studiował też historię i kulturę Włoch w ramach stypendium przyznanego przez konsorcjum ICoN zrzeszające kilka...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Piekne podsumowanie, smutna konkluzja. Czy Chrzescijanstwo przegralo? czy moze na te chwile tylko, czy Kosciol (hierarchowie) jest tutaj bez winy, bo zwyciezyl "zewnetrzny" egoizm? Mam wrazenie, ze Franciszek probuje naprawic zlo wewnetrzne w Kosciele i przywrocic wlasciwe proporcje i role

"To raczej smutne wyznanie, że chrześcijaństwo przegrało – w opinii papieża emeryta – z egoizmem, relatywizmem i udawanym humanizmem." To raczej smutna interpretacja autora artykułu słów papieża. Bo chrześcijaństwo nie przegrało. Historia już jest rozstrzygnięta: Chrystus zwyciężył szatana, grzech i śmierć. Idziemy w kierunku Zmartwychwstania! A jaki jest koniec historii? To znana triada: Apostazja, Antychryst i Paruzja. Apostazja (na niespotykaną skalę) trwa, narody wychodzą z Kościoła. Mocne znaki obecności i działania Antychrysta: aborcja, eutanazja,antykoncepcja,legalizacja małżeństw homoseksualnych z prawem do adopcji dzieci, in vitro i inne-są. Przed nami Paruzja...

"Syn Człowieczy przyjdzie jako złodziej". Dlatego nie ośmieszałbym się - tak jak Pan - głoszeniem nadchodzącej Paruzji. Mamy przecież za sobą schizmy: wschodnią i zachodnią, ciemne wieki papiestwa, dziś mamy ekscesy pedofilskie duchownych. Ale mieliśmy Franciszka, Ignacego, Ksawerego, Jana Pawła, mamy znów Franciszka. Więc trochę wiary w Tego, który powiedział "Ufajcie, jam zwyciężył świat". A Piotrowi obiecał, że bramy piekielne nie przemogą Kościoła. Trochę wiary, człowieku, a nie biadolenia: "Panie, ratuj nas, giniemy"!
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]