Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Gorąco w Białym Domu

Gorąco w Białym Domu

14.05.2018
Czyta się kilka minut
Gdy uwaga świata koncentruje się na bliskowschodniej polityce prezydenta USA, jego afery toczą się poniekąd zwykłym trybem.
Rudy Giuliani i Donald Trump DON EMMERT / AFP / EAST NEWS
W

W miniony piątek okazało się, że specjalny prokurator Robert Mueller prowadzi przesłuchania w związku z milionowymi darowiznami, które komitetowi inauguracyjnemu Trumpa przekazały osoby powiązane m.in. z Rosją i Arabią Saudyjską. Nikomu nie postawiono zarzutów, ale jeśli okaże się, że podobnych wpłat dokonano też na rzecz kampanii Trumpa, byłoby to złamanie prawa.

Także w piątek nowy prawnik prezydenta Rudy Giuliani zapewnił, że Trump nie wiedział o lukratywnym biznesie, w jaki zamienił swą osobistą relację z prezydentem jego były już prawnik Michael Cohen. Chodzi o wynagrodzenia, jakie brał od firm szukających dostępu do nowego prezydenta. Wśród klientów Cohena był bank związany z rosyjskimi oligarchami.

Giuliani miał poprawić sytuację Trumpa. Ale zaczął od wpadki: powiedział w wywiadzie, że prezydent oddał Cohen owi 130 tys. dolarów, które ten zapłacił aktorce filmów dla dorosłych Stormy Daniels za milczenie o rzekomym romansie z Trumpem. Ten zaprzeczył i oświadczył, że Giuliani musi się zaznajomić z faktami. Wkrótce prawnik nazwał informacje o zwrocie pieniędzy plotkami. ©

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]