Głos bezimiennych

Rzadko odnotowuję prace stricte naukowe – ale też rzadko dotykają one tematu tak dramatycznego i tak mało obecnego w naszej świadomości. Mowa o dziedzictwie kolonialnym oglądanym nie z perspektywy kolonizatorów, lecz ich ofiar.
Czyta się kilka minut

Potomkowie Indian i czarnych niewolników sprowadzonych na plantacje południa Stanów Zjednoczonych i Karaibów, ale także Afrykanie zabierają dzisiaj głos w imieniu swoich przodków. Powstaje nowa i oryginalna formalnie literatura odzwierciedlająca proces „deportowania z życia” – co oznaczało wyrwanie z dotychczasowego środowiska i kultury, czasem po prostu śmierć – która jest opowieścią z wewnątrz.

Poznajemy kilkanaścioro pisarzy anglo- i francuskojęzycznych: wywodzącą się po kądzieli z Indian Chippewa Louise Erdrich, Jamesa Welcha z Czarnych Stóp, Simone Schwartz-Bart z Gwadelupy, Léonorę Miano z Kamerunu (badała historię niewolnictwa w jego pierwszej fazie – uprowadzania mieszkańców afrykańskich wiosek) i Toni Morrison, pierwszą afroamerykańską noblistkę. Są tu również świadkowie postkolonialnego rozdarcia pomiędzy krajem pochodzenia a nowym światem, jak Maxine Hong Kingston – Amerykanka z rodziny chińskiej, Julie Otsuka – córka imigrantów z Japonii, oraz Zadie Smith – Brytyjka z korzeniami jamajskimi. Analizę ich powieści umieszcza autorka na szerokim tle dziejów kolonizacji, przede wszystkim Ameryki Północnej, i niewolnictwa.

To panorama zbrodni i okrucieństwa, mordów, oszustw i wypędzania z ziemi, pozbawiania rdzennych mieszkańców i przywożonych z Afryki niewolników wszelkich praw, ich kultury i języka (w transportach niewolników umieszczano przedstawicieli różnych plemion, by nie mogli się porozumieć). Mroczkowska-Brand przypomina też fakty stosunkowo niedawne. W zakładanych pod koniec XIX w. szkołach odebrane rodzicom dzieci indiańskie poddawano reedukacji, odbierając im tradycję i tożsamość, zgodnie z hasłem „Zabij Indianina – zbaw człowieka”. W 1911 r. w kalifornijskim Oroville zatrzymano Ishiego, ostatniego Indianina z całkowicie wyniszczonego szczepu Yana; zaopiekował się nim antropolog Alfred Kroeber, a dramatyczną historię Ishiego opisała po latach żona Alfreda, Theodora. A jeszcze w drugiej połowie lat 60. minionego wieku (!) na mocy porozumienia brytyjsko-amerykańskiego wysiedlono mieszkańców atolu Diego Garcia na Oceanie Indyjskim, by zbudować bazę wojskową. Zwierzęta domowe zagazowano, a całą społeczność rozproszono po kilku krajach.

Fascynująca, przerażająca i smutnie aktualna książka, która pokazuje, jak pisze Jerzy Jarzębski, „jakie zbrodnie mogą stanowić podłoże dzisiejszych zjawisk multikulturalnych i jak pisarz – członek nowoczesnego społeczeństwa – może zachowywać głos pierwotnej Wspólnoty”. ©℗

Katarzyna Mroczkowska-Brand, DEPORTOWANI Z ŻYCIA. NOWE GŁOSY W NARRACJACH LITERACKICH I ICH KOLONIALNE KONTEKSTY, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2017, ss. 350

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 8/2018