Gerard Grisey „Les Espaces acoustiques” Gerard Causse -altówka ACCORD, 2001

Czyta się kilka minut

Grisey, jak każdy Francuz, interesował się głównie brzmieniami. Formę swoich utworów upodabniał do prostych czynności organizmu - oddychanie, chodzenie, bicie serca, wszystko to, co ma naturalny rytm, dopuszczający drobne nieregularności. Brzmienia natomiast zestawiał niezwykle kunsztownie, w oparciu o analizę spektrogramów, a zatem biorąc pod uwagę nie tylko sam dźwięk, jego zapisaną w nutach wysokość, lecz również wszystkie składające się nań ali-kwoty.

Kiedy się coś takiego czyta, to włos staje na głowie, ale nie pozostaje nic innego jak go przygładzić i zabrać do słuchania, muzyka Griseya to bowiem wbrew pozorom ani przeintelektualizowana piła (jak u Bouleza), ani utkana z miękkich delikatności firanka (czego przykładem Debussy), ani też wypuszczone z zagrody stado niezgrabnych ryków (którymi straszy nas Varese). Grisey jest bardzo konkretny, bardzo pomysłowy, dba, aby cały czas było interesująco, raz zaserwuje nam chwilę transowego rozluźnienia, kiedy indziej zaś każe wykonawcom drapać się na szczyty wirtuozerii. Wspaniałe są jego osti-nata, zawsze podlegające delikatnym, niewyczuwalnym odmianom, których zaistnienia domyślamy się dopiero wtedy, gdy już nagle jesteśmy całkiem gdzie indziej, w innej „przestrzeni akustycznej”.

W roku 2001 ukazały się aż 3 płyty z jego utworami, jest więc w czym wybierać. Swoje „Espaces acoustiques” traktował kompozytor jako „laboratorium”, pisał je przez 11 lat na coraz to większe składy, dzięki czemu możemy obserwować, jak się to wszystko rozwijało, subtelniało i krzepło. Niestety, ten „pierwszy po Messiaenie” zmarł w wieku 52 lat, co jest wyj ątkowo okropnym marnotrawstwem w przypadku kompozytora, który pół życia musi poświęcić tworzeniu własnego języka. Trudno, wyroki Boskie nie podlegają dyskusji; cieszmy się tym, co mamy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 4/2003