Georg Philipp Telemann OUVERTURE & 3 CONCERTOS Dan Laurin (flet), Mark Caudle (viola da gamba) Arte dei Suonatori BIS Records 2002

Czyta się kilka minut

Istniejąca od 1993 roku orkiestra barokowa Arte dei Suonatori od pięciu lat organizuje cykliczne koncerty „Muzyka Dawna -Persona Grata”, będąc jednocześnie ich głównym wykonawcą. Ideą festiwalu jest, by do pracy z poznańskim zespołem zapraszać znakomitych muzyków z różnych krajów - śpiewaków, instrumentalistów oraz dyrygentów (m.in. Hidemi Suzuki, Davitt Moroney, Barthold Kuijken, Reinhard Goebel, Rachel Podger) - a jej efekty prezentować na koncertach w kilku polskich miastach (Poznań, Toruń, Warszawa, Wrocław). Płyta z utworami na flet i orkiestrę Georga Philippa Telemanna jest właśnie pokłosiem festiwalowego spotkania i fonograficznym debiutem orkiestry.

Zwraca uwagę przede wszystkim szlachetność i spoistość brzmienia. Muzycy orkiestry Arte dei Suonatori oddychają wspólnym, czystym powietrzem, równomiernie (bez względu na to, czy puls muzyki jest szybki czy wolny), osiągając na dodatek taką samą temperaturę. Zachwyca także gra szwedzkiego solisty Dana Laurina (flet): wirtuozeria idzie u niego w parze z silną emocją, sprawność z polotem, kalkulacja z namiętnością.

Utwory Telemanna brzmią miękko, lekko, swobodnie i urzekająco, kiedy trzeba - także dramatycznie i ciemno (początek „Uwertury”, Adagio z „Koncertu F-dur”, Grave z „Koncertu a-moll”). Właśnie kontrast, osiągany na niewielkiej przestrzeni, cechuje zarówno tę muzykę, jak jej bardzo dobre wykonanie. W siedmioczęściowej „Uwerturze (Suicie) a-moll” na plan główny wybija się pierwszy i trzeci segment: nastrojowo-zmienna (świetne fugato) „Uwertura” i dziwnie smutna, zwiewna, a jednocześnie niesłychanie dramatyczna „Air a l'Italien”. „Koncert F-dur” imponuje wirtuozowską, świetnie wykonaną partią fletu. Interesująco i z odpowiednio dozowanym napięciem wygrane zostają dialogi „Koncertu podwójnego a-moll” na flet i violę da gamba. Wreszcie „Koncert C-dur” urzeka spokojnym nurtem i radością wspólnego muzykowania.

Telemann przez pewien czas przebywał w Pszczynie na Górnym Śląsku, gdzie poznawał polską muzykę ludową w jej - jak opisywał - „prawdziwym, dzikim pięknie”. Odwiedzał także Kraków i należy jedynie żałować, że „Persona Grata” jest w tym mieście nieobecna.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 0.00 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 7/2003