Faktyczny stan 
zimnej wojny

To, co przebijało się w Monachium na pierwszy plan – i co szczególnie interesuje Polskę – to nieustanna obawa o kierunek rozwoju Rosji i przyszłość NATO w sytuacji wojny z globalnym terroryzmem.
Czyta się kilka minut
Od lewej: Prezydent Ukrainy Petro Poroshenko, prezydent Finlandii Sauli Niinisto, prezydent Litwy Dalia Grybauskaite, prezydent Polski Andrzej Duda, prezydent Parlamentu Europejskiego Martin Schulz oraz założyciel „Eurasia Group” Ian Bremmer. / Fot Christof STACHE/AFP/EASTNEWS

Od lewej: Prezydent Ukrainy Petro Poroshenko, prezydent Finlandii Sauli Niinisto, prezydent Litwy Dalia Grybauskaite, prezydent Polski Andrzej Duda, prezydent Parlamentu Europejskiego Martin Schulz oraz założyciel „Eurasia Group” Ian Bremmer. / Fot Christof STACHE/AFP/EASTNEWS


W niedzielę 14 lutego dobiegła końca 52. Konferencja Bezpieczeństwa w Monachium. Jak co roku, zgromadziła ponad stu światowych liderów, którzy przez trzy dni debatowali nad największymi wyzwaniami dla polityki bezpieczeństwa. Tematy poszczególnych paneli dotyczyły szerokiego zakresu zagadnień: od ekspansji militarnej Pekinu na Morzu Południowo­chińskim przez ambicje atomowe Iranu po cyberbezpieczeństwo.

Jednak to, co przebijało się w Monachium na pierwszy plan – i co szczególnie interesuje Polskę – to nieustanna obawa o kierunek rozwoju Rosji i przyszłość NATO w sytuacji wojny z globalnym terroryzmem, który nie ma granic i formalnych struktur. W wielu debatach, również prezydenckiej z udziałem Andrzeja Dudy oraz ministrów spraw zagranicznych z udziałem Witolda Waszczykowskiego, widać było różnice w narracji między koncyliacyjnym tonem polityków amerykańskich i zachodnioeuropejskich a pragma­-
tyzmem liderów Europy Wschodniej. Bez znaczenia, jak wiele razy sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg odmienił słowo „dialog”, najmocniej i tak zabrzmiało stwierdzenie premiera Rosji Dmitrija Miedwiediewa o faktycznym stanie nowej zimnej wojny. „To nie wojna domowa toczy się obecnie na Ukrainie, ale rosyjska inwazja. To nie walka z terrorem w Syrii, lecz rosyjskie bombardowanie celów cywilnych” – odpowiadał z kolei prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, w kontrze do słów Miedwiediewa.

Z wypowiedzi prezydenta Dudy najmocniej wybrzmiały natomiast dwie kwestie: konieczność zapewnienia stałej obecności wojsk NATO na flance wschodniej i troska o autentycznie partnerskie relacje między Polską a Niemcami, naruszone w wyniku budowy obu gazociągów na Bałtyku. „Nord Stream to w rzeczywistości problem polityczny, a nie ekonomiczny, ponieważ nie stoją za nim racje finansowe. Godzi on w interes Polski, Ukrainy czy Słowacji i nikt z nami na ten temat nie rozmawiał” – mówił prezydent, podkreślając konieczność uwzględnienia wspólnoty interesów europejskich. Dodatkowo rozmowy ministerialne prowadzono z Chorwacją, Włochami i Ukrainą. Minister Krzysztof Szczerski podkreślał, że jego rozmówcy pokładają duże nadzieje w lipcowym szczycie NATO w Warszawie, licząc, że Sojusz zajmie się realnymi problemami związanymi z militarną aktywnością Rosji. Zapowiedziano też powrót do stałego formatu rozmów między Polską i Ukrainą oraz udział polskich F-16 w ewentualnych misjach obserwacyjnych na froncie walki z tzw. Państwem Islamskim. Prezydent Duda zaznaczył, że w tej chwili nie ma planów dotyczących wysłania polskich żołnierzy do Syrii. ©

 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 08/2016