Eureka! Nie donosił!

Notatka "»Rzeczpospolita« ujawnia, że nuncjusz apostolski arcybiskup Józef Kowalczyk nie donosił wywiadowi PRL" zirytowała mnie nie mniej niż doniesienie sprzed roku, że ks. prałat Kowalczyk (wówczas szef polskiej sekcji Sekretariatu Stanu, pseudonim "Cappino") przekazywał oficerowi wywiadu poufne informacje kościelne. Ujawnienie w "Rzeczpospolitej", iż w odnalezionym właśnie dokumencie służb czarno na białym stwierdzono, że wpisanie prałata Kowalczyka na listę "kontaktów informacyjnych" było przedwczesne i na wyrost, potraktowano jako news: ks. Kowalczyk "kontaktem" dla służb nie był i nie donosił.
Czyta się kilka minut

Po zeszłorocznych "rewelacjach" o znalezisku poinformować opinię publiczną oczywiście było trzeba. Moja irytacja sięga samego początku, to jest tamtych "rewelacji". Mamy tu niepodważalny dowód na to, jak mogą mylić i krzywdzić informacje ogłaszane w połowie badawczej drogi. Odkrycie nowego dokumentu kompromituje tych, którzy przed rokiem pospiesznie ogłaszali to, co właśnie wpadło im do ręki. Czy trzeba dodawać, że publiczne informowanie o czyjejś współpracy bez niezbitych dowodów jest niedopuszczalne? To nic, że te publikacje "nie przesądzają", a "tylko" insynuują. Czytelnik i tak wie, że "nie ma dymu bez ognia". A polemika z insynuacjami, jeśli w ogóle możliwa, bywa trudna. Autorzy takich insynuujących publikacji popełniają przestępstwo, naruszają największe dobro osobiste - dobre imię. Naruszają je nieodwracalnie, bo insynuacje mają większy zasięg aniżeli jakiekolwiek sprostowania. Gdyby nie zabrakło odrobiny naukowej rzetelności i dyskrecji, to całej, okrutnej i niepotrzebnej historii z Nuncjuszem mogłoby nie być.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 03/2010