Elektorat na autostradzie

„Nie mam złudzeń, wszędzie w Europie gdzie są bramki, tam są korki” – mówiła jeszcze półtora tygodnia temu wicepremier Elżbieta Bieńkowska.
Czyta się kilka minut

Kilka dni później premier Tusk zapowiedział otwarcie bramek na autostradzie A1 we wszystkie weekendy do końca sierpnia. Kiedy zrobiono to pierwszy raz – korki zniknęły.

Ale problem nie zniknął: zatory utrudniają życie w wielu innych miejscach, na czele z autostradą A4, gdzie kierowcy stoją nie tylko w weekendy. I pytają: dlaczego dyspensa tylko dla wczasowiczów?

„Większość tych, którzy stoją w korkach na A1 nad morze, to zdenerwowany elektorat, który chce skorzystać z wakacji. Ci, którzy stoją na A4, to również zdenerwowany elektorat, ale irytujący się w ramach codziennego dnia roboczego” – komentował Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR na portalu rynekinfrastruktury.pl.

Problem nie zniknie, dopóki nie doczekamy się nowego systemu pobierania opłat. Na czym miałby polegać? – Rząd nie przedstawił konkretów, wiadomo tylko, że miałby to być system elektroniczny – mówi Edyta Wsół, redaktor portalu rynekinfrastruktury.pl. – Pomysły są co najmniej dwa. Pierwszy miałby polegać na tym, że kierowca opłaca przejazd w internecie i drukuje bilet, który przedstawia do kontroli przed wjazdem na autostradę. Drugi, funkcjonujący już w odniesieniu do kierowców samochodów ciężarowych i niektórych osobowych, opiera się na zamontowaniu specjalnego urządzenia na przedniej szybie, które komunikuje się z bramkami nad autostradą, dzięki czemu szlaban otwiera się automatycznie.

Edyta Wsół przypomina jednak, że rząd rozważa ogłoszenie przetargu na nowego operatora systemu e-myta, aby obecny – Kapsch – nie był monopolistą. To może opóźnić wprowadzenie nowych rozwiązań nawet o trzy lata.

Jeśli tak się stanie, elektorat za kierownicą zdąży się jeszcze zdenerwować nie raz.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 33/2014