Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Efekt Synodu

Efekt Synodu

02.11.2015
Czyta się kilka minut
Ostre dyskusje biskupów zainteresowały cały świat. Pierwszy raz tak szerokie kręgi katolików zaproszono do współmyślenia o problemach Kościoła. Czy tę energię uda się wykorzystać?
Podczas Synodu o rodzinie, Watykan, 9 października 2015 r. Fot. Alessandra Tarantino / AP / EAST NEWS
F

Franciszek opublikuje posynodalną adhortację niezwłocznie, aby nie zaprzepaścić efektu Synodu – zapowiedział generał jezuitów o. Adolfo Nicolas, który zasiadał w komitecie redagującym dokument końcowy zgromadzenia biskupów. Gdyby adhortacja nie pojawiła się do lata przyszłego roku, ludzie wróciliby do punktu wyjścia i proces synodalny trzeba byłoby rozpocząć od nowa – uważa przełożony jezuitów. Jego słowa potwierdził kard. Pietro Parolin, stwierdzając, że papież może ogłosić adhortację na temat małżeństwa i rodziny „w stosunkowo niedługim czasie”. Watykański sekretarz stanu – jeden z najbliższych współpracowników Franciszka – powtórzył też ten sam argument: dokument powinien zostać ogłoszony możliwie szybko, gdyż w przeciwnym razie może „trochę stracić ze swojej siły”.

Papież najwyraźniej powiedział współpracownikom, że z przygotowaniem podsumowania Synodu nie będzie zwlekać....

14293

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Nie sztuka potępiać aborcję i wczesną inicjację seksualną, gdy stworzy się warunki, żeby rodzina mogła normalnie istnieć, rozwijać się z zapewnionym koniecznym minimum." - Stoi za tym założenie, że zadaniem "zdrowej" rodziny jest skutecznie dyscyplinować popęd seksualny dzieci. ;-) Nie sądzę, żeby tak to działało.

Jednak to zdrowa rodzina jest miejscem prawidłowego dojrzewania dzieci. Wszystko dzieje się w odpowiedniej kolejności i we właściwym czasie. Ten proces nie ogranicza się do, jak piszesz, "dyscyplinowania popędu seksualnego dzieci".

"W odpowiedniej kolejności i we właściwym czasie" - to jest właśnie dyscyplinowanie :). Chodzi mi o to, że ten tekst zabrzmiał, jakby główną rolą rodziny było pilnowanie, by dziecko rozpoczynało życie seksualne i zachodziło w ciążę w "odpowiednim" momencie. Odpowiednim dla Kościoła, a nieważne czy odpowiednim prywatnie dla tego dziecka. Ten tekst brzmi tak, jak gdyby rodzina, w której nastolatek rozpoczął życie seksualne "zbyt wcześnie" jak na czyjeś standardy, była złą, dysfunkcyjną rodziną; nieważne, czy ten nastolatek został wychowany na porządnego człowieka. Ważne, że wcześnie zaczął uprawiać seks, znaczy - został źle wychowany.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]