Reklama

Ładowanie...

Dziennikarki na tropie Weinsteina. Recenzja filmu „Jednym głosem”

21.11.2022
Czyta się kilka minut
Dwie pary rajstop i puchowa kurtka – w takim kokonie pracownice słynnego producenta filmowego przekraczały drzwi jego hotelowych pokoi.
UNITED INTERNATIONAL PICTURES
J

Jakbym opuściła swoje ciało” – mówiła aktorka Rose McGowan wspominając napaść seksualną, której w 1997 r. podczas festiwalu Sundance dopuścił się na niej Harvey Weinstein. W „Jednym głosem” te słowa powracają, to bowiem film, gdzie mówi się bardzo dużo. Chodzi między innymi o przełamanie owej ciszy, również medialnej, która przez dekady otaczała potężnego i w związku z tym nietykalnego producenta. Bo któżby chciał zadzierać z człowiekiem mającym na koncie „Pulp Fiction”, „Angielskiego pacjenta” czy „Władcę pierścieni”?


PRZECZYTAJ TAKŻE:
Jeden z najpotężniejszych ludzi w Hollywood, Harvey Weinstein, odchodzi w niesławie bandyty i gwałciciela. Ale jego historia to tylko wierzchołek góry lodowej >>>>


Zrobiły to, jak wiemy, dwie reporterki „New York Timesa...

8112

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Black Friday: Dostęp 18-miesięczny
199,90 zł

540 zł 340 zł taniej w ofercie Black Friday (pół roku w prezencie)
Aż 547 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]