Reklama

Dziedzictwo Karabachu

Dziedzictwo Karabachu

15.03.2021
Czyta się kilka minut
Armenia, która zwróciła Azerbejdżanowi sporne tereny, obawia się o los tamtejszych chrześcijan. Ale Azerowie przypominają, że prócz Kościoła ormiańskiego mają na odzyskanych ziemiach „własnych” chrześcijan.
Na mocy porozumienia pokojowego z Azerbejdżanem Ormianie opuszczają dystrykt Karwaczar, na terenie którego leży klasztor Dadivank z IX w. 12 listopada 2020 r. ALEX MCBRIDE / GETTY IMAGES
G

Gdy jesienią ubiegłego roku w Górskim Karabachu wybuchły walki, nie było do końca wiadomo ani kto zaczął, ani jak skończy się potyczka o tereny, które Armenia zajęła na początku lat 90., doprowadzając do potężnego exodusu zamieszkujących Karabach Azerów. Obozy dla uchodźców wewnętrznych przez lata pękały w szwach, bo ormiańscy partyzanci dali azerskiej ludności niespełna dwie doby na opuszczenie swoich domów. Po niemal 30 latach zajęte tereny zostały zwrócone Azerbejdżanowi, w tamtejszych wiadomościach i gazetach pokazywano pozostawione zgliszcza, ale też szczęśliwych mieszkańców, przez wszystkie te lata wciąż mających klucze do domów, które musieli w pośpiechu opuszczać. Sytuacja odwróciła się w październiku. Gdy podpisano porozumienie o zwrocie terenów, zamieszkujący Karabach Ormianie dosłownie zrywali dachy z domów i palili za sobą dobytek, byle tylko nie dostał się w „...

4092

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]